They seem to make lots of good flash cms templates that has animation and sound.

Patrzysz na posty znalezione dla frazy: rosyjskie okręty podwodne





Temat: GDP-the modern god of growth
Gość portalu: Kagan napisał(a):

> GDP (PKB) to bardzo marny miernik rozwoju gospodarki. W wielkim skrocie jest
to
>
> suma dochodow (netto) wszystkich podmiotow gospodarczych operujacych na
rynku.
> A wiec jak ktos wytwarza towary czy uslugi, ale ich nie sprzedaje, tylko np.
> sam zuzywa, rozdaje za darmo albo wymienia poza obiegiem pienieznym, to nie
> jest zauwazony przez GDP. Stad np. praca zony nie wytwarza GDP, mimo iz
> produkuje ona towary (np. dzemy czy ciasta) i uslugi (np. sprzatanie).
> Tak wiec, jesli np. ktos poslubi swa pomoc domowa, to zmniejsza GDP o place
> tejze pomocy domowej. Tak wiec proponuje PROSTY sposob na zwiekszenie PKB
> Polski. Kazdy maz dostanie z banku pozyczke, aby mogl placic pensje zonie.

Zaczyna sie ciekawie.

> Zalozmy, ze jest w Polsce ok. 10 mln. gospodarstw domowych, i ze ta pensja to
> tylko 1000 zl. na miesiac. Na rok mamy wzrost GDP o 10mln * 1000zl * 12,
> czyli o 120 miliardow PLN (120 tys. milionow) czyli ok. 30 miliardow USD.

Jest to pozyczka konsumpcyjna,nie inwestycyjna,wiec zeby dostac od banku
pozyczke typu 1,000 miesiecznie trzeba zarabiac w granicach 5,000 miesiecznie
by istniala szansa realnej splaty pozyczki.
Inaczej bank by cie wygwizdal.

> A to jest wiecej niz GDP Bulgarii, prawie 1/5 polskiego GDP!
> Stad te pozorne paradoksy, ze w krajach III swiata ludzie wciaz zyja i sie
> nawet niezle rozmnazja, mimo iz GDP per capita jest tam smiesznie niski. Po
> prostu GDP jest sztucznie zawyzony w krajach o rozwinietym rynku, szczegolnie
> rynku na fikcyjne uslugi, np. uslugi finansowe, reklame itp.

Chyba nie chcial bys na obiad manioku tluczonego kamieniem zmieszanego ze slina
tubylcow?

> Przeciez oficjalnie GDP Rosji (ok. 180 bln USD) jest niewiele wyzszy niz
> Polski (ok. 155 bln USS) - dane z rok 2001. A Rosje wciaz stac na samoloty,
> okrety itp.,

Tylko tobie sie wydaje ze ich stac.
Jeden lub dwa w miesiacu nurkuja gdzies w tajge lub morze.
A okrety podwodne czesto osiadaja na dnie.

> ktore Polska dostaje tylko jako jalmuzne... Wniosek: GDP Rosji
> jest mocno zanizony...
> Kagan

Rosjanie notorycznie zawyzaja swoj dochod narodowy.
Mylisz GDP w exchange rate i w PPP.






Temat: pociągiem na Krym
Niemiłe przygody "ja 23" rzeczywiście wynikają głównie z braków językowych. Jak
ktoś funkcjonuje jak głuchoniemy, to aż chce się go oszukać! Na Krymie
posługiwałem się rosyjskim (znam też ukraiński, ale tubylcy z reguły nie!),
mając jednak "twardy" polski akcent byłem brany przez miejscowych za...
Ukraińca ze Lwowa, co w niektórych miejscach owocowało tańszymi biletami wstępu
(bywają "odrębne" ceny dla turystów "inostrańców"!). Objechałem Krym naokoło i
poza wielokrotnie wspominanym przez forumowiczów Sudakiem serdecznie polecam
niemal nieobecny w przewodnikach i ofertach port Bałakława. Jest to miejsce,
które do niedawna było tajne łamane przez poufne - słynna baza rosyjskiej
floty, schowana w kilometrowej głębokości fiordzie. Dziś stoi tam kilka ruskich
niszczycieli, pilnowanych u wyjścia na redę przez stary ukraiński okręt
podwodny, który ma bazę wprost we wnętrzu góry, podziurawionej sztolniami jak
szwajcarski ser (w środku jest też stocznia!). A skały wokół - jak Gibraltar,na
najwyższej ruiny tatarskiego zamku; port z knajpkami na nabrzeżu przypomina
klimaty Hawany. Uroda przyrody powalająca, ale uwaga! trudno o kąpielisko, bo
straszny przybój - autentycznie każda próba wejścia do morza kończyła się
niemal natychmiastowym wyrzuceniem na brzeg z gaciami pełnymi kamieni :-(. W
internecie można znaleźć oferty kilku porządnych kwater, które miejscowi
urządzją dopiero od jakichś pięciu-sześciu lat. Wcześniej nie było tam żadnych
turystów, a i dziś mało kto słyszał o tym cudzie. W Sudaku fajnie się mieszka u
Tatarów - ja mieszkałem w domku campingowym w ogrodzie - po sezonie było tanio,
nawet nie pamiętam ile.
Czy wspominany tu przez kogoś wielki kanion to to samo co Dolina Przywidzeń? -
to takie miejsce gdzie ciągłe mgły tworzą fantastyczne złudzenia. U Tatarów
wynajmuje się sprytne małe koniki, które w ok. 5 godz. objeżdżają kanion
naokoło - nic nie trzeba robić, tylko zachować spokój - koń sam idzie, ale
miejscami bywa strasznie :-[. Jak to się jednak przeżyje to jest się czym
pochwalić :-))). Na Krym wybieram się znów w przyszłym roku, więc myślę, że
temat nie jest wyczerpany, przecież tam wrócimy, prawda?





Temat: Woskowy Stalin stanie w Wołgogradzie
"Wodz narodow"
Wszystko zle o Stalinie to prawda. Stalin byl tyranem i poslal miliony ludzi na
tamtem swiat. Ale z perspektywy tych co przezyli, sytuacja mogla i moze wydawac
sie troche inna. Po zwyciestwie Stalina w 2-giej wojnie, ZSRR stal sie wielkim
mocarstwem swiatowym, czyli w przekonaniu wielu obywateli tego kraju -
najwazniejszym panstwem na kuli ziemskiej. I przez to oni sami czuli sie rowniez
bardzo wazni, pomimo ze byli biedni. Istnialo jeszcze drugie mocarstwo - USA,
ale jak uczyl "madry Lenin", reprezentowalo ono ten gorszy, ciemny charakter,
podczas gdy ZSRR reprezentowal postep i wszystko co najlepsze. Byl to kraj o
wiekszej powierzchni do USA i to ze dwa razy. Mial szersze tory kolejowe, wiecej
okretow podwodnych, rakiet i czolgow. To przeciez prawda. Nie byla to bajka -
ZSRR byl uwazany za wielkie mocarstwo przez wszystkie kraje swiata, i naprawde
byl mocarstwem, ktorego sie wszyscy bali. Kraj ten mial wokol siebie aureole i
majestat wielkiej potegi - wyrazalo sie to w bardzo wielu aspektach: te okragle
czapki wojskowych o bardzo wielkich rondach (kiedy np. polski i radziecki oficer
staneli obok siebie, to od razu bylo wiadomo, ktory reprezentuje mocarstwo), te
piekne mundury, te medale, te parady wojskowe. Kosmodrom, Bajkonur, zlote kopuly
wiez kremlowskich, majestet Placu Czerwonego, defilady zwyciestwa, pochody i
defilady 1-szo majowe, wojska radzieckie w NRD i w innych krajach satelickich.
Obywatel ZSRR ogolnie, a Rosjanin w szczegolnosci byl "panem wladza". I w
dodatku dobrym! Bo kiedy Gorbaczow doszedl do wladzy, to dal wolnosc wszystkim
europejskim narodom uciemiezonym i to bez rozlewu krwi! A oni co? Zamiast byc
wdzieczni i doceniac, to chcieliby tylko oslabiac Rosje i rzucaja kamieniami
dawac kwiaty. W Polsce i w innych krajach uznano, ze tylko Gorbaczow byl dobry,
a Rosja pozostala zla, podczas gdy wielu Rosjan uwaza, ze to Gorbaczow byl zly,
a Rosja byla i jest dobra.



Temat: sily zbrojne Chin
jednym się zgodzę.Na morzu Rosja może zdobyć zdecydowaną przewagę,ale tylko
> jesli utrzyma swój arsenał okrętów podwodnych. W jednostkach nawodnych
przewagę
>
> juz teraz ma Pekin.

Ale co z tego, większość jednostek nawodnych mozna unicestwić Granitami.
Przenoszone przez Kirowa,i OscarII. z wystrzelonych pocisków jeden przejmuje
funkcje prowadzącego, lecąc na wysokim pułapie i poszukując celu (przy
strzelaniach na maksymalne odległoci odłącza sie od grupy w miejscu, gdzie
teoretycznie przechwyci cel), i przekazuje do pozostałych dane. Gdy zostanie
zestrzelony, jego funkcję przejmuje nastepny i tak w kółko. Generalnie 24
pocisków z Oscara stanowiłoby niezły orzech do zgryzienia dla całej opl grupy
CVN nie mowiąc już o kitajskiej marynarce :)

> naprowadzanie na 6 celów (przy 2 w J-10) daje przewagę mniej więcej 3:1 -
> niestety za dziesięc lat J-10 i FC-1 będzie sześcio-siedmiokrotnie więcej od
> MiGów-31

Przesadzasz :) Wątpie aby CHRL dysponowała taką liczbą J 10 i FC1.

rosjan tkwi w tym,że oni nie zdają sobie sprawy z tego co robią,i jesli
> wynegocjują dobrą cenę,naprawdę Pekinowi tą licencję sprzedadzą

Chyba jednak wiedzą. Pozatym wlasnie widać jak Moskwa sie boi Kitajcow, bo
dobrze wiedzą,że przez najbliższe 30 lat to mogą im skoczyć. Taka jest prawda
Mamlas. Przyjdzie czas,że rosyjska armia bedzie kupować nowe myśliwce w duzo
większych ilościach o to sie nie martw, kasy mają coraz więcej a ceny ropy itp
znacznie nie spadną pomiając to że coraz bardziej uniezależniają swoj budżet od
surowców energetycznych ;)

tymczasem prac nad PAKiem nie rozpoczęto w ogóle,ba,nawet nie wiadomo za bardzo
>
> kto to ma zrobić,skąd wziąść na to pieniądze i jak to właściwie ma wyglądać.
> Samo rozwiązanie tych trzech problemów zajmie Ruskim tyle czasu(znając
> ich "pospiech") il

Tia to że nad projektem PAK FA pracuje Suhoi wiadomo już od dawna. Jak ma
wyglądać już są szkice T 50 :) Jakie ma posiadać docelowe silniki też wiadomo
itp itd :)załozenia są gotowe. Rosjanie twierdzą, że oblatają prototyp 2007
roku. JAk to sie ma to rzeczywistosci ??? pożyjemy zobaczymy :)

pozdrawiam



Temat: Wielkie zwyciestwo Kaczynskiego a Ruska RURA
Uwaga POWAZNY PROBLEM. Potwierdzenie!
Grozi nam konflikt. Dotyczy to rury gazowej i kontraktu Putin-Niemcy.
Zaczela sie przepychanka prasowa na osi Niemcy - Polska.
Kontrakt Niemcy-Rosja byl PRZEDWCZESNY!

Ludzie w Polsce NIE ZDAJA SOBIE SPRAWY Z TEJ ROZGRYWKI, poniewaz media WMOWILY
SPOLECZENSTWU, ze rura jest poza nasza kontrola!

Polska BEZ PROBLEMU moze zablokowac budowe tego gazociagu!
To dokladnie POTWIERDZA slusznosc argumentacji z pierwszego postu!
Kaczynski musi walczyc o te rure! Koniecznie!

Ale sie Niemcy wsciekli na ten Wybor Kaczynskiego!
Wyglada na to, ze stanowisko prezydenta Polski jest NAJWAZNIEJSZYM i KLUCZOWYM
elementem polityki uzalezniania sie Polski od sasiadow.
Jestem PRZEKONANY, ze ten Tusk jest agentem.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3002416.html
"Powołując się na ekspertyzę Uniwersytetu w Rostocku, redakcja twierdzi, że
chociaż każdy kraj dysponuje szeroką strefą nadbrzeżną szerokości do 200 mil
morskich, to pozostałe kraje mają jak najbardziej prawo do poprowadzenia
"podwodnych połączeń".

"Polacy nie mają żadnej rzeczywiście skutecznej możliwości zapobieżenia budowie
gazociągu" - powiedział Roland Goetz z Fundacji Nauki i Polityki w Berlinie."

Ten artykul dowodzi, ze jest dokladnie odwrotnie!

Wystarczy jedno oswiadczenie prasowe, ze "Polskie sily zbrojne stoja na strazy
swoich interesow terytorialnych i wszelka aktywnosc w obrebie strefy wplywow
ekonomicznych moze spotkac sie z przeprowadzeniem cwiczen marynarki wojennej.

Takie cwiczenia rutynowo obejmuja symulacje walki z okretami podwodnymi z
uzyciem bojowych srodkow glebinowych."

Po takim oswiadczeniu ZADEN POWAZNY INWESTOR nie odwazy sie wydac miliardow
dolarow na jakas rure.




Temat: Terroryści nadal przetrzymują zakładników, znal...
A JAK BYLO NAPRAWDE?? CZYTAJCIE!!!

Sadzac z antecedensow DLUUUUGO sie nie dowiemy co sie w rzeczywistosci
wydarzylo.

NIEKTORE tylko przyklady rosyjskich klamstw i dezinformacji Kremla:

1.KATYN- jencow wymordowali NIEMCY!..

3.skazenie biologiczne w SWIERDLOWSKU-
a/ nigdy go nie bylo-dezinformacja Zachodu
b/ bylo, ale nikt nie umarl
c/ byly ofiary, ale nie z powodu ucieczki bakterii waglika z
miejscowego laboratorium BB (broni biologicznej)

3.CZARNOBYL- "niewielki defekt techniczny nie stanowiacy zagrozenia"

3."KURSK" a/ staranowany przez amerykanski okret podwodny
b/ potracony niechcacy przez jednostke USA
c/ pomoc zagranicy w akcji ratunkowej jest niepotrzebna
d/ SAMA akcja ratunkowa jest niepotrzebna, bo
e/ "Zaden czlonek zalogi nie przezyl eksplozji"!

4. Tu-134 i Tu-154:a) defekt techniczny
b) uprowadzenie jednej z maszyn
c) uprowadzenia nie bylo!
d) w jednym samolocie doszlo do wybuchu
e) w OBU samolotach doszlo wybuchow
f) bomby podlozone przez terrorystow arabskich
g)jako wyraz solidarnosci z Czeczenami
h) sprawcy sa nieznani, ale byli to Czeczeni
i)"nie znamy jeszcze nazwisk, ale byly to dwie Czeczenki z
otoczenia Maschadowa nazywajace sie...[tu nazwiska]"

Zakladnikow bylo 300tu. 400. 600set.1200?
"Szturmu nie bedzie jak dlugo porywacze rozmawiaja (rozmawiaja!)

"NIkt nie nakazal przypuszczenia szturmu!" (sam sie nakazal!)

"W wyniku akcji ratunkowej zginelo kilku zakladnikow".
Kilkudziesieciu zakladnikow w tym pare dzieci.
150 zakladnikow w tym 60 dzieci.
250 zakladnikow-wiekszosc to dzieci (osetynskie)
Liczba ofiar smiertelnych to 150, 250, 300, 500...?

Terrorystow zabito, ale uciekli!
Zabito 27miu. Bylo ich 27miu, ucieklo 3-4.
"Zabilismy i zidentyfikowalismy wszystkich porywaczy" (zostawilli imienna
liste?)
"nakazalem scisle zamkniecie granic Pn. Osetii, by uniemozliwic ucieczke
terrorystow" (W. Putin). Tych "zabitych"?

Porywacze to Arabowie. Ingusze. Komando Basajewa. Ingusze, Czeczeni i
Dagestanczycy.Wszyscy razem. Ale na pewno nie "terrorysci" z Wolgodonska!




Temat: Moskwa ratyfikuje układ o ograniczeniu emisji g...
Co reaktorami w Morzu Polnocnym, Co one tam robia?
Prosze Pani!
Mam nadzieje ze Pani nie zartuje, bo sprawa zabawna nie jest.

Otoz, od dziesiatkow lat Rosjanie, nie wiedzac jak sie pozbyc wyeksploatowanych
reaktorow z licznych atomowych okretow podwodnych,( np. typu Komsomolec, czy
ostatnio "Kursk") wydobywali je ( a scislej: wycinali) z kadlubow zuzytych
jednostek i zatapiali niedalego glownej bazy Floty Polnocnej w Murmansku i u
wybrzezy Polwyspu Kola. Poczatkowo podobno wydobywano najprzod z reaktorow
zuzyte paliwo uranowe i odsylano do bezpiecznego skladowania (tak przynajmniej
mowiono). Pozniej, ze wzgledu na koszty, niektore jednostki zatapiano CALE z
reaktorami na pokladzie i, podobno (sam nie sprawdzalem, a Moskwa zaprzecza!)
nadal z wysoce radioaktywnym paliwem w srodku! Wraki widac golym okiem, bo wody
plytkie, i kadluby sa czesciowo wynurzone.

Co do Morza Japonskiego... Tak okresla sie tradycyjnie obszar Pacyfiku
rozciagajacy sie miedzy Japonia a wschodnia Syberia na wysokosci Wladywostoku i
Nachodki (gdzie kiedys zsylano Polakow na katorge). Otoz komandor Pasko (ktory
poszedl potem do wiezienia oskarzony o zdrade panstwa- ostatnio wypuszczony)
ujawnil w wywiadzie dla japonskiej telewizji NHK pare lat temu, ze Dowodztwo
Floty Pacyfiku chcac obnizyc koszty, nagminnie wyrzuca odpady radioaktywne w
wody Morza Japonskiego o kilkanascie mil od Wladywostoku, i ze ze wzgledu na
lokalne prady dryfuja one w ku wybrzezom Japonii.

NB. Za ujawnienie afery z reaktorami na Polwyspie Kola, do wiezienia powedrowal
zreszta pare lat temu inny odwazny oficer rosyjskiej marynarki wojennej,
kapitan Nikitin (ostatnio amnestionowany) ktory poinformowal o tym z kolei
norweska organizaje ekologiczna Bellona, co uznane zostalo przez Moskwe
za "zdrade tajemnic panstwowych"

I tyle w najwiekszy skrocie.
Mam nadzieje, ze nie spedzilem Pani snu z powiek. :-)))




Temat: IŁ 62
Il62 i nie tylko
Tak czytam sobie ten watek i mam wrazenie ze walcza tu rusofile z rusofobami :-)
Wsrod radzieckich(rosyjskich) samolotow mozna wyroznic dobre i zle konstrukcje.
Tak samo jak w samolotach amerykanskich francuskich czy innych. Do tych dobrych
zaliczylbym transportowce (np. An-225) a do tych gorszych np wspomnainego Il 62.
Pamietajmy ze na to czy samolot jest bezpieczny czy nie sklada sie wiele
czynnikow.

Po pierwsze -konstrukcja samolotow. Radzieccy konstruktorzy tu nie maja sie
czego wstydzic. Ich projekty byly na poziomie switowym a czasem nawet powyzej
tego poziomu. Co prawda czasem kopiowali zachodnie konstrukcje ale w okresie
zimnej wojny pozwalalo to na zmienjszenie czasy potrzebnego na prztygotowanie
projektu. Nawet koncepcja Il 62 zostala skopiowana z samolotu angielskiego
(niestety nie pamietam nazwy). Stad te bezsensowe umieszczeenie silnikow po dwa
na koncu kadluba. Co wiecej przemysl radzeicki nie dysponowal wieloma
technologiami dostepnymi na zachodzie tym bardziej wiec radzieccy konstruktorzy
musieli wykazac sie swoimi zdolnosciami. Jednak dobrze zaprojektowany samolot
to nie wzystko. Taki samolot trzeba jeszcze wyprodukowac.

Po drugie -jakosc produkcji. Z tym w ZSRR bywalo roznie. Wiecie towarzysze za
tydzien jest 1 maja/zjad KPZR/rocznica rewolucji wiec trzeba wykonac 120%
planu. Np na bajkalsko-amurskiej magistrali kolejowej zaraz po oddaniu do
uzytku ograniczono predkosc pociagow to tory sie rozkrecaly. Polskie Migi29 po
odbiorze od producenta byly reperowane przez naszych mechanikow. Takie
przyklady mozna mnozyc. Nie dziwiny sie wiec niedorbkom w silnikach Ilow62
ktore spodowaly smiersc setek ludzi.

Po trzecie -poziom obslugi. Dobrze wykonany i zaprojektowny samolot bedzie
stanowil smietelne niebezpieczenstwo dla pasazerow jesli pilotuja go
niedouczeni piloci i napawia niedoksztalcony mechanik. Nie chodzi tu tylko o
samoloty. Awaria w Carnobylu w 1986 roku zostala spowodowana wlasnie przez
kliku niedouczonych debili ktorzy nie dorosli nawet do obslugi mlynka do kawy a
reaktorze nie wspominajac. Podobne tragedie wydarzaly sie na radzieckich
okretach podwodnych. Bywalo tak ze marynarze zbierali z pokladu skazona
radioaktywnie wode szmatami !!!!

Na szceescie minely juz czasy w ktorych musielismy latac Ilami62 czy Tu154,
jezdzic trabantami i uczyc sie wierszy o Leninie.
Za tych czasow mialem pierwszy telewizor kolorowy. Oczywiscie byl to radziecki
Elektron. To bydle bardzo lubilo wybuchac. U mnie w domu na szczescie nie
wybuchlo ale za to ludzie mieli czerwone twarze przez trzy tygdnie w miesiacu.
Co czwarty tydzien ten zlom sie psul i nawet tych czerwonych twarzy widac nie
bylo.



Temat: To jest k.......... skandal.
Gość portalu: JOrl napisał(a):

> Fakt, skandal. Jest to forum Militaria i akurat mamy tutaj okazje poznac
zdanie
>
> praktyka. Juz pisalem znamy sie z forum juz dobrze ponad 2 lata. I naprawde
> warto Paula czytac. Oczywiscie mam swoje zdanie i czesto inne jak on,
zwlaszcza
>
> jesli chodzi o sprawy bardziej strategiczne, ale mimo wszystko sa sprawy o
> ktorych sie od niego dowiedzialem, co bylo dla mnie dosyc wazne.
> Chociaz jeszcze raz, sa pomiedzy nami podstawowe roznice ale i tak wole jego
> jak wielu tutaj napuszonych czytelnikow nTW czy Raportu. Jak bywam w Polsce
> sobie te czasopisma kupuje, ale konfrontuje je z moja praktyka. Przemyslowa.
W
> Niemczech.
> Jak juz obmawianie to i Misza. Jego "znam" jeszcze dluzej jak Paula. Tez
warto
> go czytac. Ale jesli chodzi o strategie, no to tez mam czesto inne zdanie.
Ale
> nie tak diametralnie.
> A Miszy ataki na "wrogow" Rosji? Nic dziwnego. Mlody, byl 2 lata (?) w Polsce
> na studiach wiec sie nasluchal o "glupich Kacapach" I WIE ze jest to
obrzucanie
>
> blotem. Takie polskie wywyzszanie sie. Ja to nazywam, "plucie na Wschod". Tak
> Niemcy o Polakach a Polacy jakos nie maja smialosci popluc na Niemcow, wiec
> oddaja plucie dalej na Wschod. Psychologicznie zrozumiale.
> Ale Paul, Misza nie jest zawodowy zolnierz jak Ty. Odsluzyl wojsko po
studiach
> jako oficer i jest cywilem. Zapewne poprzez powiazania rodzinne (ojciec chyba
> byly podwodniak) jak i zamilowanie do militarnych spraw ma spora wiedze. Ale
> nie jest zawodowcem, jeszcze raz Paul. A conajmniej tak jestem przekonany.
> Pozdrowienia
Wiem. Misza odluzyl swoje w czolgach. Jego ojciec byl na okretach podwodnych.
Ale wiele to nie zmienia, uwierz mi. Ja tez nie jestem "zawodowym".
Uszanowanie,
Paul




Temat: Szyici: islam podstawą konstytucji Iraku
chyba pora na zingorowanie tornsona...
glupek sie pocieszy chwile ze nas przebil argumentami broniacymi jego przekonan (i chyba TYLKO jego :] ) i zamilknie. Patrz co on wypisuje na forum:

* forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=20206950&a=20220605 "Bandyci z kaukazu" chronieni przez zgnila demokracje brytyjska - przed tym, zeby nie zostali wybici jak kilkaset tysiecy kobiet i dzieci w czeczeni...

* forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=20266937&a=20296826 koles wyraznie pisze ze powinnismy byc na smyczy ruskich.......

* forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=20346836&a=20357066 - najbardziej sie bedziemy cieszyc jak jakis pijany ruski wojskowy sprzeda glowice albo dwie jakims fanatykom... Albo jak zatona kolejne atomowe okrety podwodne jak Kursk - owe CUDA ruskiej technologi...

* antysemita forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=19181449&a=19190767 - wytlumacz mi dlaczego imperialny skrajny militaryzm Rosji/ZSRR jest cacy, a nakierowany na obrone przed agresja militaryzm Izraela be? Podejrzewam ze odpowiedz jak u kobiety przed okresem: "BO TAK!!!!" :D

Jednym slowem - gosc jest niereformowalny. Na szczescie jest glosnym przedstawicielem skrajnie marginalnych pogladow, i powrot socjalu niesionego na bagnetach ruskich wojsk prowadzonych przez takich konfidentow jak on nam nie groza :]



Temat: Wielkie zwyciestwo Kaczynskiego a Ruska RURA
pare uwag
w swietle prawa miedzynarodowego polska moze blokowac budowe gazociagu jedynie
jesli koliduje to z prowadzonymi przez polske pracami. cwiczenia marynarki
wojennej to jedynie pretekst (w najgorszym mozliwym gatunku) i kazdy o tym wie

mozna probowac przecieagnac szybko rure do danii. mozna poszukiwac tam ropy i
gazu. mozna badac czy w tym rejonie nie ma zatopionej broni chemicznej.

uwazam ze jedynie pierwszy ruch jest do obrony. problem: potrzebna zgoda
skandynawow. szanse na sukces: trudno powiedziec. generalnie skandynawow nie
cieszy niemiecko-rosyjski uklad gazowy a dunczycy maja zdrowe poglady. ale: sa
naciski ue (ger,uk,hol,fr). dodatkowa przeszkoda jest niestabilnosc polityczna w
polsce i brak czasu.

sadze ze przeceniasz role prezydenta. te sprawy leza w w kompetencji rzadu a
prezydent moze rzadowi jedynie przeszkadzac lub nie. kaczynski bedacy
prezydentem przeszkadzal nie bedzie ale ulatwi skuteczne ataki na polske w
ramach ue. chocby homofobia i zamieszanie z pelnomocnikiem d/s rownego statusu
otwieraja pole do skutecznych atakow choc sa to sprawy w istocie czwartorzedne.

przycinek.usa napisał:
>
>
> Ale sie Niemcy wsciekli na ten Wybor Kaczynskiego!
> Wyglada na to, ze stanowisko prezydenta Polski jest NAJWAZNIEJSZYM i KLUCZOWYM
> elementem polityki uzalezniania sie Polski od sasiadow.

kaczynski jest konfrontacyjny. to nie podlega kwestii i nie podlega kwestii ze
jego retoryka nie moze usposabiac do niego dobrze ludzi myslacych kooperacyjnie.
bic piescia w stol w kampanii potrafi ale czy jest to pusty i smieszny gest czy
ma naprawde mocne karty - to jest inna sprawa. w tym pierwszym wypadku tylko
zaszkodzi polsce.

> Jestem PRZEKONANY, ze ten Tusk jest agentem.

jest zupelnie jasne ze rzucasz najciezsze oszczerstwa bez cienia dowodu.
oczywiscie w stosunku do politykow wolno to robic. endecja zdolala zrobic agenta
nawet z pilsudkiego wiec z tuskiem nie ma najmniejszych problemow.

>
> Wystarczy jedno oswiadczenie prasowe, ze "Polskie sily zbrojne stoja na strazy
> swoich interesow terytorialnych i wszelka aktywnosc w obrebie strefy wplywow
> ekonomicznych moze spotkac sie z przeprowadzeniem cwiczen marynarki wojennej.
>
> Takie cwiczenia rutynowo obejmuja symulacje walki z okretami podwodnymi z
> uzyciem bojowych srodkow glebinowych."
>
> Po takim oswiadczeniu ZADEN POWAZNY INWESTOR nie odwazy sie wydac miliardow
> dolarow na jakas rure.

to do czego nawolujesz to jest absolutny horror i idiotyzm do kwadratu. mysle ze
wszyscy czytelnicy po namysle sie zgodza i przycinek tez. zbyt wysoko cenie to
forum zeby w to watpic.




Temat: Argentyna chce brytyjskich przeprosin za udział...
Gość portalu: Piotr napisał(a):

> Gość portalu: meerkat napisał(a):
>
> > Zaden lotniskowiec brytyjski nie zostal na Falklandach
> > zatopiony. Zatopiony zostal niszczyciel i dwie fregaty. Jesli
> > gdziekolwiek byly glowice jadrowe to na brytyjskich okretach
> > PODWODNYCH (Trident), z ktorych zaden nie ulegl zniszczeniu.
>
> Nie upieram sie, ze to byl lotniskowiec. Skad jednak pewnosc, ze
> ten niszczyciel nie byl uzbrojony w bron jadrowa? Skoro Bryci
> dopiero teraz sie przyznali, ze material rozszczepialny byl w
> ogole na pokladach okretow bioracych udzial w akcji, to ja jednak
> bylbym troche spokojniejszy, jakby ktos delikatnie zajal sie
> zbadaniem, czy przypadkiem w poblizu miejsca jego zatoniecia nie
> jest podwyzszona radioaktywnosc.

Sa to wody exterytorialne i od tego sa Zieloni.
Jakby byl taki przypadek w brytyjskiej armii,to brytyjczycy by sobie sami z tym
poradzili bez twojej pomocy.Przeciez to nie Rosja,to zachod.

> > Moze teraz alianci zaczna przepraszac za zniszczenie Drezna,
> > Hamburga i Tokio? :)
>
> Sorry, ale trzeba miec strasznie ciasne klapki na oczach, zeby na
> swiat patrzec w taki sposob. Mi jest dokladnie wszystko jedno czy
> Bryci beda przepraszac Argentynczykow, czy na odwrot. To nie moja
> sprawa, ale ich. Natomiast chcialby miec pewnosc, ze jak otwieram
> puszke z tunczykiem, to ze nie ma tam radioaktywnego syfu.
> Niezaleznie od tego, czy syf jest brytyjski, chinski, amerykanski
> czy rosyjski.

To najlepiej zbadac puszke,szczegolnie jak pochodzi z importu z Rosji,bo tam
odpady radioaktywne leza na ulicach.




Temat: Nie wierzę.
To jeszcze nic! Najlepsze sa komentarze pod artykulem. Ten szczegolnie mnie
rozbawil:
Amerykanie mają około 100-tyś czołgów około 50-tyś samolotów szturomowych...

szturmowych, kilka tysięcy bombowców B-2 oraz B-52 które zabierają na pokład 40
ton bomb tak jest 40 ton bomb oraz mają słynne C-140 które zabierają 60 ton
bomb nie licząc rakiet dalekiego zasięgu z głowicami jądrowymi ale mniejsza z
atomem,wystarczy broń konwencjonalna, mają trzy główne floty : flote
atlantycką, indyjską oraz najpotężniejszą flote Pacyfiku która jest tak
wielka że zostanie najprawdopodobniej podzielona na dwie floty flote
południowego pacyfiku oraz flote północnego pacyfiku, każda z flot ma około 10
do 20 lotniskowców a na każdym około 60-80 samolotów szturmowych głównie F-16 i
inne ochraniają je statki podwodne których jest około 50-ciu są niszczyciele i
inne okręty jedna flota liczy około 200 okrętów, zazwyczaj flota stacjonuje w
jednym miejscu a jak płynie np. na manewry kikla tyś kilometrów dalej to
zmienia sie układ sił na naszej kochanej planecie hehehe, ludzie módlcie sie
aby amerykanie nie walneli w Iran bo tam by nie został kamień na kamieniu,to
była by wojna w stylu 2-giej wojny światowej,wojny w Korei, i w Wietnamie a
więc wojny na wyniszczenie ,nie byłaby to taka wojenka jak w Iraku delikatna i
bez ciężkich bombardowań gęsto zaludnionych miast.Nawet Chiny i Rosja ostro juz
sie Ameryce nie sprzeciwiają a co oni zresztą mogą,wystarczyłoby totalne
embargo na te kraje na jakikolwiek chandel z nimi i za pare tygodni zagościłby
głód w Chinach i Rosji,Jankesi to taka potęga że większość sobie nawet nie
zdaje sprawy jaka.(aha sorki za błędy ortograficzne oczywiście,pisałem chyba za
szybko)

~George, 2004-06-30 11:34




Temat: Budowanie Monarchii
Gość portalu: Ed napisał(a):

> Słuchaj Bimi co pisze wielki wódz rzymski Marcus Crassus, pogromca tego łotra
> Spartakusa -idola wszelkich lewaków. Bo mądrze pisze. Do lotniskowca można się
> dobrać jedynie zmasowanym atakiem, przy użyciu minimum setki samolotów z
> pociskami przeciwokrętowymi i wsparciu licznej grupy uderzeniowych okrętów
> podwodnych. Wtedy może się coś prześliznąć. Kiedyś do skutecznego ataku na
> grupę lotniskowcową zdolna była tylko flota byłego ZSRR ito za cenę olbrzymich
> strat. Byłby to w istocie akt desperacji,zwłaszcza, ze USA posiadają 14 dużych
> lotniskowców. Obecnie nikt nie byłby do tego zdolny, nawet Rosja. Chiny to
> cienkie Bolki - nie ma o czym gadać. Ale żeby myśleć,że jakakolwiek pojedyncza
> rakieta może zostać skutecznie odpalona przez arabskich śmierdzieli do
> lotniskowca US Navy, to trzeba się nazywać Bimi.

Gadajcie sobie co chcecie. Moim zdaniem w pzrypadku ofensywy "terrorystów"
lotniskowiec o dźwięcznym imieniu Bish pójdzie na piewszy ogień. To, że ty
uważasz, iż "do lotniskowca można się dobrać jedynie zmasowanym atakiem, przy
użyciu minimum setki samolotów" wcale nie znaczy że masz rację. To jedynie
znaczy, ze twoje możlowości pojęcia zagrożeń są rónie małe, jak tych, co budują
ten lotniskowiec.

A wracając do Kryptonów; podobno najlepsza z nich ma zasięg 200 km - nie trzeba
więc takiej wcale pod lotniskowiec podwozić - wystarczy że lotniskowiec sam
podpłynie bliżej niż 200 m do brzegu. A przecież wszystkie porty są przy
brzegu. Że niby nie da rady takiej do Stanów pzremyćić? He - kokainy też nie da
rady... :)

Choc i tak nie wiem po cholerę ja sie nam tym zastanawiam. Ach, no własnie;
miałem wam pokazać, ze nie ma nic bardzej debilnego niż wywalac miliardy
dolarów na statek, który może zaminić się w ruinę w ciągu kilku minut. I nawet
jeśli nie zatonie, to częśc z tych grubych miliardów i tak pójdie się walić.
Ale może nie jest to takie głupie, bo ktoś i tak weźmie pieniążki za jego
zbudowanie.



Temat: rosyjska powtórka z rozrywki...
rosyjska powtórka z rozrywki...

Dramat marynarzy

7 marynarzy jest uwięzionych w batyskafie na dnie morza u wybrzeży Kamczatki.
Tlenu starczy im na dobę. Czy ratownicy zdążą na czas?

Marynarze są uwięzieni od wczoraj. W akcji ratowniczej bierze udział dziesięć
rosyjskich jednostek. Dowództwo floty rosyjskiej zwróciło się o pomoc do
dowództwa marynarki japońskiej, a także amerykańskiej. Ale tzw. aktywna faza
operacji - podnoszenie pojazdu - ma się rozpocząć dopiero w sobotę.

W rejon wydarzenia - na wody Pacyfiku, w Zatoce Bieriezowaja u wybrzeży
Kamczatki, w odległości 75 kilometrów od miasta Pietropawłowsk Kamczacki -
skierowano już ratunkową jednostkę japońską. Z pomocą ruszyli też Amerykanie.
Posyłają dwa bezzałogowe pojazdy ratunkowe z rejonu San Diego i 30 swych
marynarzy, którzy z pokładu okrętu wojskowego będą kierować misją wehikułów.
Te ostatnie, wyposażone w specjalne kamery wideo i wysięgniki przystosowane
do pracy pod wodą, potrafią przeciąć kadłub batyskafu i dotrzeć do
uwięzionych.

Do wypadku doszło wczoraj w ciągu dnia w czasie ćwiczeń rosyjskiej marynarki
wojennej. Miniaturowy ratowniczy okręt podwodny (w rosyjskiej terminologii
batyskaf AS-28) z siedmioma osobami na pokładzie utknął na dnie morza na
głębokości około 190 metrów. Prawdopodobnie zaczepił o kabel, sieć rybacką
bądź inną przeszkodę, znajdującą się na dnie. Sam AS-28 jest rodzajem łodzi
ratunkowej, tyle że sobie w tej sytuacji nie pomoże.

- Marynarze mają zapas tlenu tylko na jedną dobę - poinformował dziś
przedstawiciel dowództwa marynarki wojennej Rosji, komandor Igor Dygało.

Na pokładzie okrętu jest siedmiu marynarzy. Rosyjskie dowództwo zapewnia też,
że na pokładzie dodatkowo znajduje się indywidualny sprzęt do oddychania.

Normalnie załogę takiej jednostki stanowi nie więcej niż trzy osoby. Nie
wiadomo, dlaczego było w niej w czwartek aż siedmiu ludzi. Być może właśnie
obecność większej liczby ludzi leży u podstaw sprzecznych danych na temat
rezerw powietrza.

Z informacji podawanych przez rosyjskie media wynika też, że stracono
łączność telefoniczną z załogą AS-28. Dowództwo floty zapewnia jednak,
że "dźwiękowa" łączność z załogą jest utrzymywana, nie ma paniki i marynarze
czują się "normalnie".

Blisko pięć lat temu, 12 sierpnia 2000 roku, na Morzu Barentsa zatonął inny
rosyjski okręt podwodny - Kursk. Zginęła cała 118-osobowa załoga. Kursk
zatonął podczas wielkich letnich manewrów Floty Północnej na Morzu Barentsa,
w których uczestniczyło około 30 jednostek.

W 2002 r. roku rosyjski minister przemysłu i nauki Ilia Klebanow kierujący
oficjalną komisją wyjaśnienia okoliczności zatonięcia Kurska ogłosił, że
przyczyną katastrofy był wybuch torpedy. Spowodował go wyciek nadtlenku
wodoru napędzającego torpedę, który wywołał pożar i wybuch w wyrzutni
torpedowej, a następnie eksplozję amunicji.

co oczywiście jest tylko oficjalną wersją która nie ma nic wspólnego z
prawdą.. Ciekawe jak będzie tym razem??




Temat: masakra rosjan w czeczenii??25 tys zabitych?
> ?! Ze co? Wojna juz przeszla z wojny z Rosja do wojny domowej Czeczenskiej.
Pra
> wie caly nasz ciezki sprzet jest wyprowadzony z Czeczni. Tam teraz stacjonuje
t
> ylko 42 dywizja zmechanizowana i brygada wojsk wewnetrznych. Ale to jest ich
st
> ala dyslokacja.

I trudno się dziwić. W Czeczenii trwa wojna partyzancka. Czołgami jeszcze nikt
partyzantki nie pokonał.

> W zasadzie w Czecznie dzis walcza jedni Czeczeni (kadyrowcy) z
> drugimi (maschadowcy). Co ciekawie wlasnie wczoraj kadyrowcy rozbili bande
masc
> hadowcow i sa pogloski o zabiciu Maschadowa. POczekamy moze pokaza tego
sukinsy
> na ;)))

Z informacjami o rozbiciu partyzantów radzę być ostrożnym. Taktykę partyzancką
można określić hasłem "uderz i uciekaj". Oddziały Maschadowa zapewne uderzyły i
uciekły :)
Przypomina się stary kawał, jak to angielscy marynarze ostrzelani niemiecki
okręt podwodny. Okręt poszedł pod wodę- najprawdopodobniej zatonął :)
A pogłoski o zabiciu Maschadowa są zapewne nic niewarte. Taki Basajew "ginął"
już co najmniej kilkanaście razy. BTW: Co z nim? Dalej nikt nie potrafi złapać
inwalidy z amputowaną stopą?

> 1) Nikt i nigdy nie wyprowadzi wszystkie wojska z Czeczni bo to jest subjekt
po
> graniczny subjekt Federacji Rosyjskiej. Wyprowadzajac stamtad wojska
naraziliby
> smy na bezpieczenstwo caly polnocny kaukaz.

Zależy. Gdybyście ustawili na rosyjsko-czeczeńskiej granicy podobne umocnienia
jak kiedyś między NRD a RFN...

> 3) Sytuacje w Czeczni kontroluje miejscowa promoskiewska czeczenska milicja i
c
> zeczenski specnaz. Terrorysci po prostu juz nie maja szans na wygrana. Walcza
n
> ie z Russkimi a z Czeczenami. I dlatego narod czeczenski ich nie popiera...

To w takim razie możecie się wycofać całkowicie. Jeśli Maschadow nie ma żadnego
poparcia, a Czeczenię kontrolują wierne Moskwie oddziały :)
Prawda jest taka- gdyby nie regularna armia rosyjska Maschadow zająłby Grozny w
kilka dni. Z poparciem podobno promoskiewskiej czeczeńskiej milicji.
Powstrzymuje go rosyjska armia, której udało się zepchnąć oddziały Maschadowa w
góry. Problem w tym, że w górach, korzystając ze słabości Gruzji mogą utrzymać
się kilkanaście lat.

> 1) Nikt juz nie chce walczyz po stronie terrorystow, bo ideologia i
propaganda
> juz nie dzialaja, a pieniedzy juz nie ma - szejki teraz wala kase w Irak i
Afga
> n ;)))

Propaganda nacjonalistyczna działa i po wyczynach waszyc wojsk działać będzie.
A pieniędzy na kałasznikowy i granaty zawsze wystarczy.

> 2) Narod czeczenski zmadrzal za te 10 lat wojny i rozumie ze lepiej zyc w
takim
> stosunkowym pokoju niz w wojnie.

To prawda, ale jestem pewien, że za 10-15 lat wojna zacznie się od nowa.
Dorosną dzieci obecnych bojowników. Zdajesz sobie sprawę, że Czeczenka ma 5-6
dzieci? To przyszli partyzanci. Wykorzystają każdą słabośc Rosji.

pozdrawiam



Temat: Zatonął rosyjski atomowy okręt podwodny
Ataturk i Pilsudzki tez byli de facto dyktatorami!
Gość portalu: pacyfista napisał(a):

> Gość portalu: hawk napisał(a):
> > Durniu, te kacapy wyzwolily twoj kraj. Gdyby nie oni, prawdopodobnie by tw
> oj
> > ojciec byl niewolnikiem niemieckim, a ty bys gnil w lagrze. Miej chociaz
> > odrobine wdziecznosci capie!.
> Wyzwolili, bo chcieli zniszczyc hitleryzm i stworzyc bufor pomiedzy ZSRR,
a
> potencjalnie agresywnym Zachodem. Bylo to podobne do obecnego "wyzwolenia"
> Iraku przez USA. USA chca kontrolowac kraje islamskie aby zmniejszyc szanse
> atakow terrorystycznych i zabezpieczyc doplyw ropy na rynki swiatowe.
Niektorzy
>
> ludzie w Iraku sa za to wdzieczni, niektorzy nie. Tuz po wyzwoleniu
wiekszosc
> ludzi w Polsce cieszyla sie z wyzwolenia. Gdy wojska ZSRR zostaly w Polsce
na
> stale i ZSRR kontrolowalo polski rzad, to procent ludzi akceptujacych to
> znacznie sie zmniejszyl.
> Socjalizm w Polsce mial swoje zalety i wady. Do zalet nalezalo
wprowadzenie
> powszechnej bezplatnej edukacji i lecznictwa. Do wad nalezalo wprowadzenie
> poczucia "czy sie stoi czy sie lezy to 1000 zl sie nalezy" - niska wydajnosc
i
> niska jakosc pracy. To samo bylo w ZSRR i teraz jest w Rosji. Przypuszczam,
ze
> kiepska jakosc przyczynila sie do zatoniecia tego i innych okretow
podwodnych.
> Poniewaz z reguly wiekszosc ludzi jest przeciwna aby ich kraj byl
okupowany
> przez obce wojska wiec jestem przeciwnikiem wojen. Nie uwazam, ze
jednostronne
> rozbrojenie jest dobre. Ale gdy Rosja i USA zmniejszaja obustronnie swoj
> arsenal nuklearny to szansa zniszczenia swiata maleje i jest to dobre.
> Natomiast wydaje mi sie glupota i brakiem odpowiedzialnosci twierdzenia
> niektorych dyskutantow, ze zbrojenia i wojny to pokoj na swiecie. Zakladaja
> oni, ze to dobrzy ludzie maja przewage militarna. Tymczasem u wladzy sa
czasem
> dobrzy ludzie, a czasem zli, a najczesciej jest posrodku. Faktem jest, ze w
> Kostaryce, gdzie nie ma wojska, nie ma zamachow wojskowych. W innych krajach
> Ameryki Lacinskiej dziesiatki tysiecy ludzi zostalo zamordowanych w efekcie
> krwawych przewrotow z udzialem wojska.

We Francji, gdzie jedynym wojskiem z prawdziwego zdarzenia jest Legia
Cudzoziemska (stacjonowana za granica)- tez nie ma przewrotow. Podobnie w
Nieczech, z tegoz powodu. A taki Adolf H., np, doszedl do wladzy legalnie w
drodze wolnych, uczciwych i demokratycznych wyborow.

W Pakistanie, skorumpowany, ale demokratycznie wybrany rzad, obalil w
bezkrwawym przewrocie gen. Musharraf, ktory jest teraz de facto dyktatorem
kraju. Czy patrzac co robi on i fundamentalistyczna opozycja islamska z
graniczacych z Afganistanem prowincji, ktora rosnie w sile- wolelibyscie zeby
krajem dysponujacym bronia jadrowa rzadzil nadal militarny dyktator, co
najmniej utrzymuje porzadek, czy tez zeby na czele Paksistanu staneli( w
drodze wolnych i demokratycznych wyborow) ojcowie duchowi Talibanu?
>

O Chile nawet nie wspomne, ale pamietam czym byl ten kraj za rzadow
demokratycznie wybranego komunisty Allende, i widzialem jak wyglada po 17
latach rzadow krwawego dyktatora Pinocheta,zakalifikowawszy sie niedawno do
NAFTA-y jako pierwszy kraj Poludniowej Ameryki. Wot i zagwozdka!




Temat: Historia Wehrmachtu
von Blomberg, którego narzucono mu jako ministra wojny. Zbrojenia
miały być kontynuowane z wielką energią, ale i z maksymalną dyskrecją,
choćby za cenę mnożących się dementi.
Niemcy znalazły się w niebezpiecznym okresie, porównywalnym z Ris-
kogedanke TirpitzaO na początku wieku. Zbrojenia nie mogły przecież nie
wpływać na sytuację międzynarodową. Przed rozwiązaniem problemu Sa-
ary konieczne było zachowanie daleko posuniętej ostrożności.
Aż do 1935 r., a nawet jeszcze później, Hitler mnożył pokojowe deklara-
cje i przedstawiał się jako piewca pokoju. Z czystego wyrachowania bronił
idei międzynarodowego rozbrojenia, podjął negocjacje z Francją i Wielką
Brytanią oraz podpisał, w roku 1934, pakt o niestosowaniu przemocy
z Polską.
W grudniu 1933 r. zaproponował rządowi francuskiemu wstrzymanie
rozbudowy armii niemieckiej na poziomie 300 000 żołnierzy, co równo-
ważyłoby liczbę wojsk francuskich stacjonujących u siebie w kraju, oraz
utrzymanie lotnictwa o połowę mniejszego od francuskich sił powietrznych.
Po pewnych wahaniach, w kwietniu 1934 r., gabinet premiera Doumergue'a
odrzucił te propozycje. Zamierzał "wykorzystać swą swobodę działania"
i zagrać kartą wzmocnienia Małej Ententy, a zwłaszcza zbliżeniem z Cze-
chosłowacją. Niewątpliwie na podjęcie przez Paryż takiej decyzji wpłynął
narastający kryzys wewnątrz Trzeciej Rzeszy, który niebawem miał się
uzewnętrznić po "Nocy Długich Noży".
Tymczasem wielkim sukcesem okazała się misja Ribbentropa będącego
nadzwyczajnym ambasadorem w Londynie. Konserwatywny gabinet wyra-
ził zgodę na odrodzenie Kriegsmarine pod warunkiem, że jej tonaż nie
przekroczy 35% tonażu Royal Navy (z możliwością osiągnięcia 45%,
a nawet 100% w pewnych przypadkach przez okręty podwodne).
Londyn, zaniepokojony wzrastającą obecnością floty sowieckiej na
Bałtyku, przystał na ograniczone niemieckie zbrojenia na morzu. W 1937 r.
ta sama sowiecka groźba pozwoliła Niemcom, na mocy nowego porozumie-
nia, uzyskać zgodę na zrównoważenie tonażu okrętów podwodnych. W za-
mian Niemcy zaprzestali budowy nowych ciężkich krążowników, a w przy-
padku jej wznowienia zobowiązali się nie przekroczyć 8000 ton wyporności
dla okrętów tej klasy.
Proces remilitaryzacji starano się zakamuflować w planie z roku 1932 (z
poprawkami na jesieni 1933 r. i w maju 1934 r.). Armia w okresie pokoju
miała osiągnąć, do 1 maja 1935 r., stan 300000 żołnierzy, w przypadku
wojny zaś przewidywano wystawienie 61 dywizji6.

_____________
* Rozpoczęcie przez Niemcy zbrojeń morskich doprowadziło wówczas do powstania
koalicji brytyjsko-francusko-rosyjskiej (przyp. t/um.).
6 W. Deist, Le Prob/eme du rearmement allemand dans les annees 1933-1936 [w:]
La France et
l'Allemagne. 1932-1936, s. 66.




Temat: Strzelac do samolotow!!!
marcus_crassus napisał:
> rozwiniesz troszke temacik?? :)

Nie ma sprawy Marcusie.
Temat dość trafny "Czy świat nadal ma bać się rosyjskiego niedźwiedzia"

Opisana jest kondycja rosyjskich sił zbrojnych w kontekście przygody prezydenta
Putina na pamiętnych wyborczych manewrach i błyskotliwych wywodów mojego
ulubieńca Kurojedowa:

"....Z kompromitującej flotę sytuacji usiłował wybrnąć - z wrodzoną maestrią,
znaną światu od czasu katastrofy Kurska - dowódca rosyjskiej floty, admirał
W.Kurojedow. Najpierw tłumaczył niepowodzenie kontrakcją wroga (wiadomo kogo
miał na myśli), którego satelita obserwujący ćwiczenia miał zablokować (sic!)
sygnał do startu rakiet. Potem jednak ogłosił nową "rewelację" - startu rakiet
w ogóle nie planowano, w programie ćwiczeń były tylko "strzały elektroniczne".
No to po co prezydent Putin marzł na kiosku Archangielska...."

Nie ma mowy o nowym życiu rosyjskiej armii dopóki tacy ludzie tam dowodzą.

"..przegląd faktów i niektóre komentarze, również te pochodzące z ust wyższych
dowódców Armii Rosyjskiej, wskazują że sytuacja nie jest najlepsza. Najgorsza
sytuacja panuje w rosyjskiej flocie.....
Okręty podwodne ze strategicznymi rakietami balistycznymi znajdują się
generalnie w złym stanie. Jednostki proj 667 BDR ... weszły do służby na
przełomie lat 70 i 80 i wymagają szybkiego zastąpienia. W szczególnie złym
stanie pozostaje Flota Oceanu Spokojnego ..... wkrótce przestanie dysponować
potencjałem strategicznym, a nosiciele rak. bal. pozostaną tylko we Flocie
Północnej. Znajdujące się w linii, nieco nowsze okręty proj. 667BDRM weszły do
linii w latach 1985-1991, ale także są mocno wyeksploatowane. Ostatnie nieudane
starty ich rakiet R-29M świadczą, że i system rakietowy D-9RM nie funkcjonuje
najlepiej......
Są jeszcze dwie olbrzymie Akuły, jedna z tych jednostek formalnie jest w linii,
ale jej system rakietowy jest ponoc już nieoperacyjny, z kolei drugi zakończył
niedawno kapitalny remont, połączony z wymianą systemu rakietowego, ale ten z
kolei ma na razie status doświadczalny..."
"Kolejny problem to kwestia wyszkolenia załóg okrętów, które nadal składają się
w części z marynarzy służby zasadniczej....."

Nowe konstrukcje:
"W tej sprawie trudno nawet mówić o jakimkolwiek światełku w tunelu. W budowie -
od 1996 r. - znajduje się prototypowy okręt nowego projektu 955 Jurij
Dołgorukij.Ciągłe problemy z finansowaniem powodują, zę w połowie 2003r. jego
gotowośc osiągnęła 40%. Budowa okrętu na zostać zakończona w 2007, ale może być
to szacunek optymistyczny..."
"Reasumując - morski komponent rosyjskiej triady jądrowej nie stanowiłby dziś
znaczącej siły w pełnoskalowym konflikcie, a nieliczne sprawne okręty zostałyby
szybko unieszkodliwione, chyba że odpalałyby swe rakiety z samych baz"

Dalej o pozostałych komponentach triady:
Lotnictwo - marginalne znaczenie - nigdy nie odgrywało wielkiej roli, a teraz
przy rocznym nalocie ok 20 godzin nie ma co rozwodzić się na temat poziomu
wyszkolenia.
Lądowy komponent triady - systuacja stosunkowo najlepsza, ale sprzęt się
starzeje i pozostaje problem kadrowy.

Wnioski w artykule łatwe do przewidzenia, zacytuję ostatnie zdanie:
"Trzeba dobitnie stwierdzić, że o sile armii nie decyduje także jej liczebność,
ilośc czołgów ....... Najistotniejsze jest bowiem to czego w Armii Rosyjskiej
brakuje - przede wszystkim broń precyzyjna, systemy rozpoznania, łączności,
dowodzenia, a także nowoczesna logistyka. Nic nie wskazuje, żeby zmiany w tych
dziedzinach miały być rewolucyjne"



Temat: Lepper i Rosja
Fajnie że nie tylko ja widzę w jakie bagno
wprowadziły Rosję zerwanie z komunizmem i rozwiązanie ZSRR. :o)

slowianska_dusza napisał:

> Dużo niższa niż gdzie indziej długość życia i spadająca, zagęszczenie osób w
> mieszkaniach, udział ludności żyjącej poniżej minimum socjalnego,
> zanieczyszczenie środowiska, śmiertelność noworodków, liczba przestępstw,ilość
>
> chorych na AIDS, itp. to nie są kretyńskie przeliczniki.A Rosja ma je fatalne.
Chociaż jeśli chodzi o AIDS czy przestępczości to USA cały czas jest daleko z
przodu.
Jednak przyjacielu uważaj z tą krytyką tzw. demokratyzacji Rosji, bo nazwą
ciebie sprzedajnym zdrajcą na usługach KGB.

> Gość portalu: Tomson napisał(a):
>
> > W rzeczywistości Rosja to potęga przemysłowa, mają najlepszą obok USA
> > technologię wojskową, jako jedyni są dziś w stanie prowadzić regularne lot
> y
> na
> > orbitę okołoziemską.
>
> Rosja rzeczywiście po katastrofie Columbii jako jedyna może dostarczać
> kosmonautów na stację Alfa i ich stamtąd zabierać. I chwała jej za to! Choćby
> dlatego USA dobrze zrobiły podtrzymując finansowo upadający sektor kosmiczny w
> Rosji.
HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!!!!! Propaganda RULEZ!!!!! :oD
Tak samo jak cały świat podtrzymuje finansowo sektor Hi-Tech w dolinie
krzemowej. A nawet więcej, dostarcza tam większość naukowców,inżynierów i
informatyków, bo USA nie jest w stanie sobie tylu tej klasy wykształcić. ;o)
Inna kwestia że robi to kupując technologię i oprogramowanie stamtąd, ale to
już szczegół, no nie? ;o)
"podtrzymując finansowo upadający sektor kosmiczny w Rosji"
A nie lepiej brzmi płacąc Rosjanom za to czego sami nie są w stanie zrobić? :o)
A tak na serio, litości miszczu... Czy ty wierzysz że USA bezinteresownie
finansowałoby jedynego konkurenta dla ich NASA? ;o)

> Poziom techniki wojskowej nie świadczy jeszcze o tym ze kraj jest potęgą
> przemysłową. Zresztą można dyskutować na przykładzie katastrofy Kurska (i
> niedawno jakiegoś innego okrętu podwodnego) czy on jest taki wysoki.
> Ale to jest żadna potęgą której przemysł nie wytwarza nic co zainteresowałoby
> konsumentów w świecie (bo wydobycie surowców to nie przemysł).
Nie tylko konsumenci się liczą.

> Rosjanie nie
> mają żadnej rozpoznawalnej marki ani nawet żadnego wysoko przetworzonego
> produktu. Już nawet ich linie lotnicze kupują Airbusy i Boeingi,a nie Tupolewy
> czu Iły.
Już niedługo. Ale to nie taki znowu wstyd być na 3 miejscu w świecie za USA i
UE. Polska może sobie o tym tylko pomarzyć :o(

> W branżach nowych technologii liczą się jedynie jako programiści - są
> nawet niszowe dziedziny gdzie są najlepsi (np. w OCR - Abbyy od Fine Readera),
> ale poza tym niewiele dają światu, niewiele wnoszą do rozwoju cywilizacji.
> Ponadto większość młodych i utalentowanych Rosjan opuszcza swój wspaniały kraj
> i powiększa potęgę przemysłową USA lub starej Unii Europejskiej,a nie matuszki
> Rasiji.
Nie aż taka większość, znacznie więcej jest takich sprzedawczyków w dużo
bogatszej UE. Ale mam nadzieję że Rosja i UE dojdą do wniosku że trzeba coś z
tym nieuczciwym procederem wspólnie zrobić.




Temat: 4 lub 5 rano dobry czas
Na wszelki wypadek gdyby tekst zniknął.
TYGODNIK
NASZA POLSKA
ISSN 1425-1914 Indeks 332453 NR 31 (402) 5 sierpnia 2003
Ojciec prezydenta Rosji Władimira Putina, porucznik Władimir Putin (pierwszy z
lewej w mundurze własowca) wraz z Niemcami pacyfikował Powstanie Warszawskie.
Wiarygodność publikowanego zdjęcia jest nie do podważenia. Pochodzi z sierpnia
1944 r., zostało wykonane w Warszawie (prawdopodobnie robił je inny własowiec,
gdyż opisane było w języku rosyjskim) i zostało znalezione przy por. Putinie
po przekazaniu go przez Brytyjczyków Sowietom w 1945 r.
Zdjęcie odnalazł Wiktor Suworow, autor słynnego "Akwarium", agent sowieckiego
wywiadu wojskowego GRU i jego rezydent w Genewie. Od 1978 r. Suworow przebywa
w Wielkiej Brytanii, jest profesorem Royal Academy Military of Science w
Bristolu i pracuje nad książką o sowieckim marszałku Żukowie. Szukając
potrzebnej mu dokumentacji ze spotkań Żukowa z marszałkiem Montgomerym, w
archiwum byłej VIII armii brytyjskiej natknął się na zdjęcie. Jak mi
powiedział, kątem oka zobaczył na nim kogoś niezmiernie podobnego do Putina.
Zaczął sprawdzać dokumentację do fotografii, także znajdującą się w muzeum.
Suworow dotarł do informacji, że faktycznie na zdjęciu z sierpnia 1944 r. wraz
Niemcami uwieczniony został porucznik Władimir Putin, ojciec prezydenta, który
w maju 1945 r. dostał się w ręce Brytyjczyków koło Hamburga podczas natarcia
brytyjskiej VIII armii. Nie wiemy dokładnie, kiedy to nastąpiło, znana jest
natomiast data przesłuchania Putina - 4 czerwca 1945 r. Po kilku miesiącach
Putin został wydany Sowietom.
Zdjęcie podarował mi Suworow, mówiąc: - Możesz zrobić z Putinem, co tylko
chcesz, to jest wasza polska sprawa.
Czekałem z jego opublikowaniem prawie trzy miesiące (uzyskałem je w kwietniu
podczas pobytu Suworowa w Warszawie), gdyż uważałem, że trzeba je ogłosić w
rocznicę Powstania Warszawskiego, właśnie teraz w sierpniu 2003 r.
***
Znane jest powiedzenie, że dzieci nie ponoszą odpowiedzialności za czyny swych
rodziców, ale w przypadku prezydenta Rosji czy każdego polityka jest potrzebna
przejrzystość. Tymczasem życiorys obecnego prezydenta Rosji jest bardzo
nieprzejrzysty. Nie wiemy, co robił, poza tym, że w wieku 18 lat wstąpił do
KGB. Niewątpliwie pomógł mu w tym jego ojciec. Po wydaniu go przez Anglików
Rosjanom, Putin nie tylko nie został skazany, ale - przeciwnie - awansował aż
do stopnia majora i pracował w NKWD do 1955 r. Jego syn - zgodnie z
mechanizmami funkcjonującymi w służbach sowieckich - miał więc ułatwioną drogę
i, jak mówią Rosjanie, kominem awansował szybko do góry, dochodząc do stopnia
pułkownika i rezydenta KGB w Dreźnie w Niemieckiej Republice Demokratycznej,
gdzie werbował agentów przeciwko Republice Federalnej Niemiec. Prowadził też
działalność w RFN.
***
Zdjęcie jest kolejną "białą plamą" w historii stosunków polsko-rosyjskich.
Własowcy, a więc i Putin, w Warszawie w czasie Powstania byli gorsi od
Niemców, popełniali zbrodnie, znani byli z bestialstwa.
Ciekaw jestem, co zrobią Rosjanie, jeśli zobaczą to zdjęcie, co powie Ambasada
Rosyjska? Warto przypomnieć, że Rosjanie zaprzeczali, że istnieje jakiś tajny
układ Ribbentrop-Mołotow, zaprzeczali zbrodni w Katyniu - twierdząc, że to
zrobili Niemcy, zaprzeczali, że w Polsce są sowieckie rakiety z głowicami
atomowymi. Zaprzeczali nawet, że w Czernobylu doszło do eksplozji atomowej, a
jeszcze niedawno zaprzeczali, że była katastrofa atomowego okrętu
podwodnego "Kursk". Nie zdziwię się, jeżeli będą zaprzeczać, że prezydent
Rosji Władimir Putin jest synem zbrodniarza, własowca, który wraz z Niemcami
pacyfikował Powstanie Warszawskie.
Józef Szaniawski



Temat: Jak rozwiązać sprawę Kaliningradu..?
Gość portalu: +++IGNOR napisał(a):

> Witam!

Priwet!

> Rzeczywiscie ma wielkie znaczenie strategiczne...

Ciesze sie zgadzamy ;-))

> Ale najwieksze dla Polski!

Nieprawda! Najwieksze dla Litwy - bo to polowa ich terrytorium ;-))
A na serio: w polityce nie ma wrogow czy przyjacieli - jest tylko interes, a my
w oddaniu Kaliningradu komukolwiek nie mamy duzego interesu (a raczej wcale) ;)

> Bo Rosja ma tez inne atuty...

OOO! My mamy wiele atutow, ale nigdy nie za wiele :-)

> Kaliningrad jest kluczem do Polski i rejonu Baltyku Srodkowego!

A jeszcze kluczem do UE i Baltyku i wlasnie po to on nam jest potrzebny

> Albo tu hegemonem bedzie Polska, albo Niemcy...?

Albo Rosja...

> Bo Rosja wyraznie jakby tracila zainteresowanie...

Czy co? W czym to my wg. Ciebie tracimy zainteresowanie? We wplywu w Europie?
CZy moze w zabiezpieczaniu swych zachodnich granic (co w przypadku wstapienia
panstw nadbaltyku do NATO nabiera wagi) ? Albo moze nie interesujemy sie tym
gdzie wyslac milion Rosjan i czy oni chca byc POlakami czy Niemcami? Ogromnie
mylisz sie jesli uwazasz ze Rosja stracila zainteresowanie Europa...

> Bylem w zeszlym roku i widzialem rdzewiejaca flote wojennea w Baltijsku...

Wlasnie dlatego Putin rozkazal modernizowac przede wszystkim Baltflot ;-))
Planujemy wprowadzic do sluzby w najblizsze 10 lat kilka najnowoczesnejszych
fregatow i korwetow a takze podwodne okrety atomowe...

> Smutne wspomnienie dawnej Swietnosci...

Zgadzam sie... za czasow CCCP bylo ciekawiej, ale nic nie jest stracone -
smieje sie ten kto smieje sie ostatni ;-)))

> A gdybysmy sie dogadali z Rosja podobnie jak USA Z Kuba...

Czyli ?

> I z Baltyjska zrobili takie rosyjskie Guantanamo..?

Po co nam "GUantanamo" jesli juz mamy cala ogromna grupe wojskowa, zdolna do
zniszczenia calej Europy ? ;-)) Nonsens - to jak przesiedlenie z Mecedesa na
rower ;-)) Amerykanie maja Guantanamo dla nadzorowania Kubanczykow, a nam kogo
nadzorowac ? Polakow? LOL :-))

> strategiczne interesy Rosji bylyby zagwarantowane...

Nie. Polska juz stracila militarna i polityczna samodzielnosc - oddanie wam
Kaliningradu oznaczalo by oddanie go NATO (USA), i strate strategicznego
plazdarmu w Europie - jak to sie wiaze z zapewnieniem naszych interesow
absolutnie nie widze ;-)))

> Odpadlby problem cywilnego Kaliningradu

A w czym jest problem?

> A my pozbylibysmy sie zagrozenia niemieckiego, ktore choc w K. jest tylko
> hipotetyczne jeszcze, to jednak zawsze istnieje..?

Ha! Haha! Mielibyscie pod bokiem kilka dywizji niemeckich spadochropniazy razem
z amerykanskimi silosami atomowymi ;-)))

Pozdrawiam

Misza




Temat: A jakby Rosjanie nas napadli ;)
mako75 napisał:

> Gość portalu: Misza napisał(a):
>
> rzadko pisze na takie teoretyczne wątki ale co tam:)))

Ja tez ;))

> Raczej chyba sama...chociaż może Białoruś??? Oni moze chcieliby rewizji
> granic:)))

Nie. Lukaszenko ledwo kontroluje Bialorus. Jak by on wg. Ciebie kontrolowa l
POlske? Jestem pewien ze po naszej stronie walczyla by raczdj Ukraina, bo oich
nastrojenia antypolskie sa b. mocne, a potencjal wojskowy wiekszy.

> > 2) Czy taktyczna brona jadrowa uwazamy za konwencjonalna czy za
> > niekonwencjonalna? Bo w naszej taktyce wojskowej takie srodki sa uzywane
> > przeciwko duzym objektom wroga, i nie sadze zeby w przypadku wojny z POlsk
> a
> nie uzywalibysmy ich :)
>
> Pewnie wiele zalezałoby od reakcji reszty tego świata...w czeczenii armia
> rosyjska nie użyła taktycznej broni jądrowej..w afganistanie również armia
> radziecka jej nie używała..może i w czczeni brakuje obiektów ale w
> Afganistanie...hm...

Nie zartoj mako - Czecznia to nasza terrytoria, gdzie mimo wszystko mieszkaja
kilka tys. Rosjan, okolo CZeczni znajduja sie nasze inne respubliki. Do tego
opor Czeczenow jest mizerny w porownaniu z oporem POlakow. Mysle ze
tracilibysmy w POlwsce wszak wiecej niz 3-4 ludzi dziennie ;)))

Do Afganu tez nie mozna by porownac, bo oicjalnie zostalismy zaproszeni do
Aganu i zaprowadzalismy tam pokojowe zycie. W TV pokazywali jak codziennie
nasze zolnierzy dostawiaja mleko i chleb do wiesiolych afganczykow. Do tego w
Afganie po naszej stronie walczyli oddzialy Afganskie. Ilosc strat byla tez
malaw porownaniu z ew. stratami w "polskiej kampanii".

> Myśle że użycie takiej broni nastąpiłoby tylko i wyłacznie w sytuacji gdyby
> Rosja została postawiona pod ścianą (niekorzystnyobrót jakiegoś większego
> konfliktu) ale moge sie mylic.

Jeszcze raz powtarzam ze mowie o broni taktycznej, ktora nie zagraza ani
Francji ani tym bardziej USA :)) Skarzenie polskich lasow chyba nie za bardzo
niepokoilo USA...

> >ostro wypowiada sie wobec Rosji (Kaliningradu) i Bialorusi)
> > - czy "tylko" okupacja i zaprowadzenie "porzadku" ?

> To że Polska chciałaby zaprosić bazy amerykańskie to jedno...inna sprawa, że
> nawet amerykanie nie chcieliby drażnić się z Rosją o rakliety...bo po co???

Ale taka sytuacja jest mozliwa jesli Bushowi kompletnie szajba odbije i zechce
pomachac szabelka przed Rosja czy Bialorusia. Gdyby USA nie planowalo by wojne
z ROsja to chyba by rozwiazalo NATO i wyprowadzilo by wojskaz Europy, a nie tak
jak teraz - zwieksza potencjal wlasny i NATO.
Nie mysle ze do wojny z USA dojdzie w najblizsze 5 lat, ale potem sytuacja moze
sie zmienic. Jeszcze raz radze przeczytac przemowienie Putina. Teraz cala nasza
kasa pompuje sie w strategiczna bron jadrowa - okrety podwodne, Tu160 i nowe
rakiety ICBM. wiec Putin mysli o wojnie z USA, bo przeciez nie przeciwko
Chinom i KRDL to wszystko ? ;))

> Więc wypadałoby chyba jedynie...hm...integracja z Rosją i Białorusią???

Mysle ze to bylo jakies wyjscie, ale znajac wasza "mode" mysle ze
walczylibyscie puki nie zrozumielibyscie ze jestescie okupowani...

> albo parenascie lat jak w Afganistanie czy Czecznii...

Nie sadze. W Afganie walczyl tylko ograniczony kontyngent - 43 armia.
Celem tej wojny byla nie okupacja a zrzucenie Amina.
Z Czecznia wszystko jest jasne.
Nie przecze ze gdyby zajelibysmy POlske to tacy ludzie jak Ty i WCz (w dobrym
znaczeniu tgo slowa ;)) walczyliby w partyzanskich oddzialach, ale nic by nie
zmienilo. Zastosowalibysmy taktyke jaka stosowali Niemcy i Suworow...

> Wiem...gór ci u nas mało...ale o tym bylo już w innym wątku:))

Zrobilibysmy z gor piasek i bylo by lepiej ;)))



Temat: Estonia. Czy ludność rosyjskojęzyczna nie będzi...
Do Marko
Nie rozciągam 8% na całą rosyjską populację w Estonii. Uważam tylko postawę
tych 8% za bezczelną. Jeżeli jakiś rosyjskojęzyczny emeryt chce żyć w Estonii
jako jej obywatel, to powinien dostosować się do wymogów prawnych tego kraju.
Po co mu znajomość estońskiego? Choćby po to by mógł wypełnić deklarację
podatkową czytaną potem przez estońskiego urzędnika, który nie zna i np. nie
chce znać języka rosyjskiego. Podobnie wyglada sprawa z zapisami prawnymi,
dokumentami itd. itd. Dlaczego Estończycy mieliby sie posługiwać językiem
swojego okupanta? W 100% ich rozumiem. Jeżeli chodzi o możliwość porozumiewania
się w języku rosyjskim w Europie i na świecie, to niestety przyjacielu nie masz
racji. We wszystkich krajach rozwiniętych gospodarczo nie jesteś w stanie
dogadać się po rosyjsku na ulicy. Jedynym wyjątkiem może być w obecnej chwili
Izreal, do którego trafiła tak ogromna ilość emigrantów z Rosji, że istnieje
pewne prawdopodobieństwo spotkania któregoś z nich na ulicy. Natomiast wśród
wszystkich pozostałych mieszkańców tego kraju 98% osób potrafi mówić po
angielsku. W USA czy też w Finlandii, Polsce albo innych krajach Europy
Środkowej musiałeś obracać się w środowisku rosyjskich emigrantów i nie jest to
dziwne, że udało się z nimi rozmawiać po rosyjsku. Równie dobrze można się
urodzić, uczyć, pracować i przejść na emeryturę w Chicago w Stanach
Zjednoczonych i przez całe życie mówić tam tylko po polsku. Nie śmiem jednak
nawet ryzykować twierdzenia, że po polsku można się swobodnie dogadać na ulicy
w USA! Marko, rosyjskojęzyczna ludność napływowa się nie liczy, popatrz ilu
rdzennych mieszkańców innych krajów mówi po rosyjsku. Pisanie takich bzdur, że
jest to drugi język po angielskim świadczy wyłącznie o tym, że Twoje wyjazdy
poza Rosję miały jedynie charakter wizyty towarzyskiej składanej współrodakom,
handlu na bazarze z innymi Rosjanami albo też pracy na czarno w ich
towarzystwie. Ktoś kto zna tylko rosyjski nie jest w stanie dogadać się za
granicą. Taka jest prawda niezależnie od tego czy się to Rosjanom podoba czy
nie.
Jeśli chodzi o poziom radzieckiej nauki to wymienię tylko kilka przykładów:
- ile istnień ludzkich kosztował radziecki program podboju kosmosu (informacje
te jak to zwykle w tym kraju bywa to ściśle strzeżona tajemnica)?
- do dzisiaj radziecka myśl techniczna "promieniuje" z Czarnobyla na cały świat
- wspaniale dopracowana technologia spoczęła na dnie morza wraz z cudem
techniki wojskowej okrętem podwodnym "Kursk"
- radziecka medycyna opisała niespotykaną nigdzie indziej na
świecie "schizofrenię bezobjawową".
Przykłady tego typu można by mnożyć. Tak z ciekawości, czy znasz jakikolwiek
rosyjskojęzyczny tytuł uznawanego na świecie czasopisma naukowego? Dominują
tytuły angielskojęzyczne. O jakimkolwiek czasopiśmie naukowym cieszącym się
globalną renomą napisanym po rosyjsku niestety nie słyszałem.



Temat: Słoń w karafce..?
Słoń w karafce..?
Tak sobie czytam rozmaite zajawki o nowym rosyjskim SLBM określanym jako
Buława-30 alias SS-NX-30 które to cudo zainstalowano na
zmodernizowanym "boomerze" klasy Typhoon(ozn.kod.NATO) a w przyszłości będzie
stanowić oręż jednostek klasy "Boriej".Zdaniem fachmanów od rakiet jest to
NIECO(podkr.)zmodernizowany pocisk transkontynentalny TOPOL M...Tak sobie to
czytam i myślę że ktoś tu jest wyrażnie na bakier z geometrią,TOPOLogią i
zdrowym rozsądkiem!O CO BIEGA..? ANO O GABARYT (jak mawiał mój znajomy
usiłując wcisnąć odstany w kolejce kolorowy OTV "RUBIN" do swojego Pf 126p.).
SLBM są zazwyczaj krótkie ale grube w formie,chodzi oczywiście o to aby z
jednej strony upchać je na okręcie podwodnym o ograniczonej średnicy kadłuba
a z drugiej zmieścić w kadłubie rakiety jak najwięcej paliwa.Lądowe ICBM
takich ograniczeń nie mają dlatego konstruktorzy nadają im
eleganckie,strzeliste proporcje co z punktu widzenia aerodynamiki jest
korzystniejsze.Z tego powodu nikomu dotąd nie przyszło do głowy aby upychać
je na okrętach podwodnych (odwrotnie można jak to się obecnie kombinuje w
Chinach).Tymczasem Rosjanie...No właśnie.Popatrzmy sobie na TAJFUNA;ten
monstrualnie rekordowy grubas (24 metry w obwodzie) zabierał sobie do tej
pory 20 rakiet RSM-52.Miały one 16 m.wysokości i 2,4 m. średnicy.Zapakowane w
kontener startowy mierzyły 18x2,5 metra i mieściły się w sztywnym kadłubie
okrętu "na styk".TYMCZASEM TOPOL M nawet bez kontenera ma ok.23(!)metrów
długości(jest za to "chudszy").TO JA SIĘ PYTAM JAKIM CUDEM TAKIE BYDLĘ MIEŚCI
SIĘ W TAJFUNIE W POZYCJII "NA PION"!? Na zdrowy rozum to po prostu
NIEMOŻLIWE.Na zdjęciach tego zmodernizowanego grubasa nie widać aby z przodu
kiosku pojawiła się jakaś garbata opływka podobna do tej jaką mają "Delty" z
tyłu.Więcej,wyloty silosów są "na oko" tak samo głęboko osadzone pod
pokrywami jak w okrętach standartowych...Czyli nic się nie wydłużyło a jeśli
to minimalnie.
STĄD WYSUWAM WNIOSEK ŻE BULAWA NIE MOŻE BYĆ PO PROSTU "ZMARYNIZOWANYM"
TOPOLEM!A jeśli nie,to co to właściwie może być? Po mojemu może być tak:
-zasięg TOPOLA M to jakieś 10-11 000 km.Załóżmy że dla SLBM starczyłoby
jakieś 8500 km.(tyle miał RSM-52).Czyli do rakiety ładujemy mniej paliwa a
więc jej kadłub możemy skrócić do-powiedzmy -18 metrów.Ale...
-rakieta to nie przydługie galoty w których można sobie skrócić nogawki i
jest ok..Jeśli skraca się kadłub to należy zmienić także pozostałe proporcje
albo przekomponować aerodynamikę pocisku! W przypadku "TopolaM" na pewno
możnaby znacznie zwiększyć jego średnicę.A jeśli tak to i paliwa można
próbować więcej upchać i pozostawić te 10 000 km. zasięgu...Tylko...
-CZY TAKA RAKIETA TO JESZCZE ZMODERNIZOWANY TOPOL,CZY TEŻ NOWA KONSTRUKCJA
KTÓRA JEDYNIE NA NIM BAZUJE.?! PO MOJEMU TO RACZEJ TO DRUGIE...Tak więc
określanie Buławy 30 mianem "morskiego Topola" może być równie trafne jak
określanie np.pocisków taktycznych "ISKANDER" mianem "zmodernizowanej
TOCZKI"...
ps.nigdzie za Chiny nie można uświadczyć nie tylko zdjęcia ale choćby
przybliżonego rysunku jak owa BUŁAWA ma wyglądać i jak można by ją
zaokrętować na Tajfunie.To pogłębia moje przekonanie że coś tu nie tak...



Temat: "USA traktują Polskę bez należnego jej uznania"
Narkusik się denerwuje bo mu argumentów brakuje.
marcus_crassus napisał:

> > BUCH. Bzdura. W polityce nie ma przyjaźni - są tylko interesy.
>
>
> jest takie cos idioto jak sympatia do pewnych narodow - kogo sie lubi kogo
> nie - w XIX wieku US wcale w dobrych stosunkach z GB nie zylo - ich obecny
> sojusz spowodowany jest wspolna historia oraz II wojnami ktory zrobily z nich
> sojusznikow - dzis G.B. i US to cos wiecej niz interesy - to sentyment...na
> takie cos pracuje sie dziesiatkami lat...

Bzdura! Łączą ich tylko interesy. Tylko. Gdyby liczyły się sentymenty to najlepszym sojusznikiem Polski byłyby Węgry. A są? A niby Niemcy i Francja to tacy wielcy przyjaciele? Co kilkadziesiąt lat prowadzą między sobą wojny. Z tym, że teraz bardziej im się opłaca trzymać sztamę i tyle.

>
> ludzie albo darza kogos sympatia albo nie - i wlasnie ta sympatia jest
> podstawa = nie bylo zadnej sympatii ze strony amerykanow do talibow lub
> Saddama - byli akurat GEOGRAFICZNIE TAM GDZIE MUSIELIBYC SOJUSZNICY.
>
> Polska debilu umyslowy wlasnie jest inna - nie nasze misjce sie liczy,ale
> wzajemne stosunki...

Nie liczy się? A kraj który leży pomiędzy Niemcami a Rosją się nie liczy? Wcale? Nasze położenie nic tu nie ma? Pomyśl - USA są na wschód od Rosji a Polska na zachód. GB jest na zachód od Francji i Niemiec a Polska na wschód. Nie widzisz tego? Którędy idzie większość handlu Europy z Rosją? Przez jaki kraj?

>
> sojusz strategiczny laczy us i gb a nie g.b i francje - zreszta co ty
> pieprzysz??kiedy sie tlukli g.b i francja (nie liczac vichy)...

Kiedy się tłukli GB z Francją? A zajrzyj no do podręcznika od historii (klasa 4 szkoły podstawowej).

>
> pojebalo cie????a my w tym stuleciu mielismy 2 wojny z niemcami..co maja w
> ogole twoje przyklady oznaczac??

No właśnie - mieliśmy nawet nie 2 a 3 wojny (bo warto wliczyć powstania Śląskie i Wielkopolskie, a pierwsza wojna się nie liczy). A nawet 4 wojny (wojna celna). Ale teraz się z Niemcami nie bijemy, bo wchodzimy do UE - INTERESY.

>
> wez nie pierdol bo raczki opadaja
>
> SADDAM IDIOTO BYL POTRZEBNY A NIE BYL PRZYJACIELEM - IRAK NIE BYL SOJUSZNIKIEM
> USA W ZNACZENIU G.B. LUB IZRAELA LUB POLSKI - IRAK BYL POTRZEBNY BO ISTNIALO
> ZAGROZENIE EKSPORTU REWOLUCJI ISLAMSKIEJ Z IRANU A TYLKO SADDAM MOGL TAM
> NAMIESZAC...

A Polska to jaki strategiczny sojusznik? Sojusznik który ma niecały 1000 czołgów i 100 samolotów? Nie żartuj.

>
> ODROZNIJ WIEC DEBILU SYTUACJE W KTOREJ JEST POLSKA OD SYTUACJI W KTOREJ BYL
> REZIM SADDAMA...
>
> poza tym debilu przyjazn ma pewne granice-jakby Saddam kontynuowal wspolprace
> z US i nie byl "tredowaty" przez gazowanie kurdow US pewnie kontynuowaliby
> sojusz z irakiem

Pardon. Ale kto mu dał te gazy?

> - jak zaatakowal kuwejt i grozil innemu sojusznikowi -
> izraelowi to co musial poniesc kare...co to w ogole ma za znaczenie???jakby
> nasz rzad zagazowal milion obywateli i zaczal pomagac syrii w produkcji bomby
> atomowej tez by sie nasz sojusz z US skonczyl - sojusznicy to ci ktorzy
> dzialaja wspolnie a nie przeciwko sobie.
>

Wspólnie. A nie jeden za darmo odwala czarną robotę.

> wysylaja anglikom???sojusz miedzypanstwowy wg ciebie oznacza wysylke $?????
>

A czy GB tak bardzo potrzebuje dolarów? Ponadto zapomniałeś o pomocy USA dla GB po II wojnie?

>
>
> tzn tak bylo wtedy jak twoj tatus sluzyl w LWP ktore wspieralo rezim ktory
> zmuszal nas do wspolpracy z ZSRR....

To też nie był sojusz. Choć trzeba przyznać, że ZSRR dużo brał, ale dał nam nowoczesny okręt podwodny, co paręnaście lat fundował nową generację czołgów a USA? Dało nam 2 stare fregaty, 1 helikopter i 400 terenówek. To jest sojusz?

>
> twoj tatus tez tak uwazal???a ZSRR pomagalo Polsce i sie troszczylo o nasz
> kraj...rownie jak my o ZSRR...

Nie wiem co on myślał. To ze mną rozmawiasz czy z nim? W domu dziecka się wychowałeś, że masz jakiś kompleks ojca?

>
> na zadadzie 'my wysylamy do wielkiego brata transport miesa w zamian za co
> wielki brat przyjmie od nas transport zelaza"
>

A nowy wielki brat weźmie od nas 2500 żołnierzy i w zamian za to da 400 używanych Hummerów. Dobry interes. No nie?

> *******************************************************************************
>
> W.C. - nie odpowiadaj na moje posty bo ja nie bede sie stosunkowal do twoich -
> ziona taka glupota i imbecylizmem ze po prostu wstydze sie gadac z oslem -
> czuje sie tak samo glupio jakbym stal na ulicy i gadal to jakiegos zwierzaka...
>
> twoj IQ jest podobny...
>
> przestan pierdolic...
>

:)




Temat: 22 czerwca 1941 r. doszło do kłótni w rodzinie.
Ciekawe czemu nie piszesz o 1936 roku, kiedy
to ZSRR był główną ostoją pomocy dla hiszpańskich anty-faszystów??

Gość portalu: Gaal napisał(a):

> Wygląda na to, że masz spore luki w wiedzy.Przyjaźń III Rzeszy i ZSRR nie była
> przypadkiem. M.in. w latach 20-tych i 30-tych ZSRR udostępnił Niemcom swoje
> poligony.
Jak reszta świata ich nienawidziała, to skumali się chwilowo z tymi którzy
nienawidzili ich najmniej. Zresztą w latach 20-ych nie było jeszcze hitlera u
władzy.

> Mimo retoryki "Mein Kampf" istniała sfera wspólnych interesów (to
> była rodzina socjalistycznych bandytów).
Dla twojej informacji, to akurat hitlera nienawidzi się za skrajny nacjonalizm
i szowinizm objawiający się IIWŚ i postępowaniem Niemców podczas niej, a nie za
socjalizm którym hitler wyciągnął Niemcy z zapaści. Nawet o tym socjaliźmie
hitlera za bardzo się nie wspomina, by nawet z lekka nie odczerniać jego obrazu.

> W 1940 r. ZSRR rozważał całkiem
> poważnie propozycję niemiecką przystąpienia do paktu Osi i wypowiedzenia wojny
> Anglii.
A Polska w 1939 rozważała pakt z hitlerem przeciw ZSRR.

> Nie doszło do tego z wielu powodów - Stalin postawił III Rzeszy
> wygórowane żądania m.in. cieśniny tureckie i Konstantynopol (dla dawnej Rosji
> to zawsze... Carogród), cała Rumunia (z polami naftowymi), Bułgaria, Finlandia
> (wynik "wojny zimowej" dla Stalin to wówczas tylko przerwa w planach
stworzenia
> sowieckiej Finlandii), Iran, Afganistan etc.
A ja zawsze myślałem że to skajna nienawiść hitlera wobec radzieckich ateistów
komunistów, która to nienawiść była już znana duuużo przed 1940.

> Kiedy były już wiadome oczekiwania Stalina, na które III Rzesza nie mógła się
> zgodzić(a zwłaszcza na wchłonięcie przez Sowiety Rumunii) Hitler zrozumiał,
> musi rozprawić się z ZSRR zanim Anglia wciągnie do wojny USA
USA z armią jak Portugalia nikt wtedy nie brał poważnie. Do 1945 Amerykanom
udało się sformować raptem 90 dywizji, przy neutralności ZSRR hitler bez
problemu by sobie poradził.

> i pojawi się
> groźba lądowania na kontynencie Aliantów. Nie dążył wcześniej do tego bo jego
> czołgi jeżdziły na sowieckiej ropie a niemiecki żołnierz zjadał chleb
wypiekany
> z sowieckiech zbóż. Okręty podwodne miały (do czasu zajęcia przez III Rzeszę
> Norwegii) bazę zaopatrzeniową pod Murmańskiem, niemieckie łamacze blokady i
> krążowniki-korsarze przepływały Ocean Lodowaty korzystając z pomocy sowieckich
> okrętów, sowieci informowali Gestapo o polskim podziemu (vide wspólne narady
> Gestapo i NKWD w Zakopanym) etc
Wśród Polaków też były przykłady współpracy z Niemcami przeciw Armii Czerwonej.



Temat: Rosjanie nie boją się amerykańskiej tarczy anty...
Coś takiego jak skuteczna tarcza antyrakietowa USA nie istnieje i nie będzie
nie będzie istnieć przez wiele lat. Amerykanie jak dotychczas wykonali zaledwie
nieco ponad 10 prób i z tego polowe zaledwie udanych. Przy czym próby tak
naprawdę nie mają nic wspólnego z realnymi z faktycznym działaniem w realnych
warunkach bojowych Większość z nich były próbami samej głowicy przechwytującej
EKV (exoatmospheric kill vehicle) i rakiety która go przenosiła (przy czym nie
była to docelowa rakieta dla systemu) zaledwie trzech przypadkach doprowadzono
do przechwycenia głowic. Ale za każdym razem było doprowadzone w sposób
sztuczny. Raz to wypuczano obok głowicy wielki balon który w zamyśle był
wypuczony aby w zamyśle przeszkadzać EKV a w rzeczywistości pomagał mu
zlokalizować właściwą głowice Innym razem to sama głowice wysyła sygnały aby
pomóc w swej lokalizacji. Taki to absurd serwują amerykanie.
Nigdy nie było całościowej próby całego systemu czyli taka kolejność :
wykrywanie przez satelity, radar wczesnego ostrzegania, radar X, sprawne
system dowodzenia i kontroli start przechwycenie i przechwycenie.
System satelitów SBIRS mających wspierać cały system ciągle jest w planach i
data kiedy zostanie będzie w użytku ciągle się oddala z roku na rok.
W sumie obecnie jest amerykanie nie mają systemu ABM i zainstalowanie tego
pierwszego pocisku na Alasce służy jedynie Bushowi. Pastuch z Texasu musi się
pochwalić w czasie wyborów jak wspaniale dba o obronę USA a i tłum klakierów
musi też mieć czym chwalić jakie to wspaniałe mają osiągnięcia mają USA. W
sumie dla amerykanów będzie nie źle jak w 2010 roku będą mieli system ABM
zdolny realnie do przechwycenia 2-3 prymitywnych głowic wystrzelonych
równocześnie np z Korei Płn.

A Rosja choć straciła już status supermocarstwa to jednak nadal rozwija swe
siły nuklearnego odstraszania. Co więcej najgorsze już czasy politycznego,
gospodarczego i militarnego upadku ma już za sobą i w końcu weszli na szybkiego
rozwoju tak jak inne azjatyckie giganty.
Notują z roku na rok coraz wyższe nakłady na wojsko i w końcu rozpoczynają
programy modernizacji swych sił nuklearnych. (co w tej chwili jest dla niej
zacznie ważniejsze niż modernizacja sił konwencjonalnych) Testowali w tym roku
mobilną wersje Topola M która docelowo ma przenosić kilka głowic (wynik
wycofania z układu START II). Już 1998 przeprowadzali próby nowej manewrującej
głowic MARV do Topoli. Ogłosili że prowadzą prace nad nowym ciężkim mobilnym
ICBM (intercontinental ballistic missile) który ma zastąpić wysłużone SS-18 i
SS-19 oraz kolejowe SS-24. Rozpoczęli w końcu budowę nowy okrętów podwodnych
które jednak wejdą do użytku po 2010 roku Mają w końcu nowe pociski Ch-102
odpowiedniki amerykańskich ACM (advanced cruise missile). Rozpoczęli
modernizacje system ABM wokół Moskwy i w końcu zaczęli modernizować systemy
wczesnego ostrzegania(liczba satelitów już nie spada a rośnie)
Tak więc uważam że Rosjanie zrobią wszystko aby utrzymać status wielkiego
mocarstwa nuklearnego
I jeśli ktoś myśli że może jeszcze nie ale może za 30 lat będzie coś narzuci
siłą Rosja (bo system antyrakietowe itp.)to jest kretynem i nie wie co wokół
niego dzieje się na świecie.




Temat: sily zbrojne Chin
sily zbrojne Chin
120 h-6 [tu-16]
300 oiang-5 [cos podobnego do su-20, troche inny wyglad]
12 jh-7 mysliwiec bombardujacy [ jest traz wprowadzany taka krzyzowka tomcata
z migiem 31]
40 su- 30mkk
100 su-27
15 j-10 [wprowadzany wlasnie do lini, z wygladu podobny do eurofigtera z
domieszka f-16, niezla awionika made in izrael]

1000 j-7 [mig 21-bis]
fc-1/jf 17 [wprowadzany do linii nowy mysliwiec przechwytujacy] ilosc
zakupow w 2005 r. przewidywano 50 sztuk

100 yun-8 [an-12]
500 y-7 [an-26]
300 an-2
14 il 76md
9 boeing 737-300
16 tu-154m

7 y-8 patrolowiec morski na bazie an 12
6 sh-5 [amfibia, podobna troche do beriewa]
2 awcsy na bazie il-76 [awionika izraelska, wyglada imponujaco, wchodzi do
produkcji]

smiglowce2 wz-9 [najnowszy chinski smiglowiec szturmowy, wchodzi do
produkcji, wyglada bardzo w owoczesnie glass cockpit i dobre uzbrojenie, z
wyfladu krzyzowka ka-50 z mangusta]
50 sa-342 gazelle
100 mi-17
20 z-9 [najnowszy chinski smiglowiec wielozadaniowy, produkcja rusza z
wygladu nowoczesny podobny do nowych belli]
24 sikorsky black hawk [o tym nie wiedzialem, ciekawe skad kupili]
300 mi-8
10 ka-28
13 as 3121 super freons
20 as 565 panthers

Marynarka wojenna

4 kilo
2 song [ zwygladu nowoczesne wprowadzone w latach 90]
20 ming [rosyjskie romeo,lekko zmodernizowane]
8 romeo
5 xia z glowicami jadrowymi[ z konca lat 80 taka krzyzowka kilo z delta]
6 han z glowicami jadrowymi [wybudowane w polowie lat 80 , z wygladu klasa
los angeles skrzyzowana z kilo]
1 yuan [najnowszy dieslowki okret podwodny zwodowany w grudniu]

2 niszczyciele lanzhou [bardzo nowoczesne w technologii stealth zwodowane w
2004r.]
2 niszczyciele guangzhou [nowoczesne zwodowane w 2002 roku]
4 niszczyciele typu sovremmenny
1 niszczyciel rakietowy luhai [nowoczesny zwodowany w 1999r]
2 niszczyciele luhu [ zwodowane w 1994 r, nowoczesne]
6 niszczycieli luda 3
17 niszczycieli luda [takie lekko zmodernizowane kashiny]
kilkadziesiat fregat w tym polowa bardzo nowoczesne zbudowane ostatnimi laty
i mniejsze jednostki

armia ladowa

10 000 type-59 [t-55]
8000 type-69
500 type 88
400 type 96 [takie t-72b z modernizacja]
100 type 98 [chinski t-90, wprowadzany do linii , ma byc za 3 lata 1500]
1200 kto type-92 [nowoczesne prosukcja od 1996, dosc podobne do btr-80]
2000 wz-23 kto [w sluznie od 1985 r]
1000 type-85 [takie dziwne bwp-2, w sluzbie od 1990r]
2000 type 86 [to jest na pewno bwp-2]
300 type-77 [ o boze plywajacy btr-50 czegos takiego nie widzialem]
3000 typ-63 [ krzyzowka scota bo ja wiem z czym]

200 samobieznych haubic plz 45 [nowoczesne produkcja od lat 90]
200 type 83 152 mm
1000 type 89 122mm [hmm jais taki nowoczesniejszy gozdzik]

reszte wymienie pozniej bo musze wyjsc zapraszam do dyskusji jak przyjde to
powiem o chinskich mlrs, broni przecipancernej i przeciwlotniczej.




Strona 3 z 4 • Wyszukiwarka znalazła 179 wyników • 1, 2, 3, 4