They seem to make lots of good flash cms templates that has animation and sound.

Patrzysz na posty znalezione dla frazy: rośliny polskich łąk





Temat: Dlaczego Polska to Polska...
Nasze łąki, łany to step ?

Zboża to trawy. Tym samym pola zbożowe jako ekosystem to step. Sztuczny step.

Wiąże się z tym ciekawostka. Przyjęło się, że zboża wymagały uprawy, osiadłego
trybu życia, że były charakterystycznym pozywieniem dla osiadłych rolników a
nie dla nomadów. Rosły jednak dzikie zboża. To te trawy które dawały więcej
ziarna dobrej jakości w łatwiejszy sposób (łatwość zbioru, zagęszczenie w
ekosystemie itp). Postanowiono zrobić eksperyment ze zbożami dziko rosnącymi
(dzikie odmiany) w górach Taurus. Trzy osoby zbierały zboże sierpami z ostrzami
krzemiennymi dla rodziny pięcioosobowej na cały rok (dwie osoby dorosłe plus
starsze dziecko dla, dodtkowo młodszego dziecka i starca). Przez półtora
tygodnia zebrały cały zapas. Następne półtora tygodznia trwało młócenie i
wianie (oddzielanie plew). Przejście do osiadłego trybu życia nie wynikało więc
z jakichś wielkich korzyści lecz z musu, z przegęszczenia na stepach. I było
klęską, dopustem Bożym.

Na marginesie: rosną w Polsce trawy o nazwach Manna Łąkowa, Manna Bagienna.
Kaszę manne zaczęto wyrabiać z pszenicy dopiero pod koniec osiemnastego, na
początku dziewiętnastego wieku. To nie jedyne rośliny, które dały nazwy
potrawie i przestały służyc do jej wyrobu. Np barszcz czy lebioda...





Temat: Motylek blokuje inwestycje
co do Natury 2000
UE pogrozila Polsce palcem za niedopelnianie obowiazkow zwiazanych z
Natura 2000 i urzednicy sie wzieli za wyznaczanie. Ale wyznaczanie
Natury 2000 w miastach to jakies nieporozumienie. Miasta sie
rozrastaja na podmiejskie wsie i łąki, a to oczywiste, że na wsiach
i łąkach sa rośliny i zwierzęta! No, ale poki co - wstrzymuja plany
na wszelki wypadek, bo malo ktory z urzednikow wie, jak z ta Natura
2000 trzeba postepowac. Skutek tego moze byc taki, ze planow
miejscowych nie bedzie, dróg nie bedzie, ale będą obszary Natury
2000, z którymi nikt nie bedzie wiedzial co zrobic. Ochrona
srodowiska - jak najbardziej tak, ale z glowa.





Temat: sok z owoców noni?
kwietniowe_cappuccino napisała:

> generalnie - herbatka z rumianku jak najbardziej występuje w aptece
> i jest sprawdzonym, starym i tanim sposoben
Tak, rumianek jest sprzedawany w aptece - dzisiaj, 30 lat temu w sklepach zielarskich i do zdobycia na polskich łąkach - jest popularną rośliną. Jest tani bo nie jest poddawany skomplikowanej obróbce.
> w odróżnieniu od alveo, noni i co tam jeszcze, których jedyna zaletą wydaje
> sie byc cena i budzenie wiary w ludziach
Nie zgadzam się z tą opinią. Wolno mi. Każdy widzi to co chce widzieć albo jest w stanie zobaczyć.Dlatego jedni dostrzegają piękno natury, drudzy zaś są na jej uroki ślepi jak krety.



Temat: Lepper: władza centralna musi szybko poprawić o...
Lepper: władza centralna musi szybko poprawić o...
Na razie Lepper skutecznie ZEPSUŁ opłacalność produkcji - przez rozporządzenia
wydane gdy był ministrem rolnictwa. Renty strukturalne zostały obniżone i są
tak mało popularne, że nie wykorzystujemy limitów. To oznacza gorsze
odzyskanie składki z kasy Unii i mniej pieniędzy na polskim rynku. Kiedyś może
dla kilku zabrakło ale wszystkie środku wykorzystywano. Zabrał również
rolnikom dopłaty uzupełniające do roślin na łąkach i pastwiskach. Stworzył
rozporządzenie pod siebie (swoje często nielegalnie posprowadzane bydło i
bizony). Teraz tylko część rolników dostaje leciutko podwyższone dopłaty -
jeśli miał zwierzęta (teraz posiadanie się nie liczy). Niestety nawet
posiadacze często nie mogą dostać tych dopłat, bo Lepper restrykcyjnie
podszedł do kwestii posiadania, wstecznie wyznaczając okres w którym zwierzęta
trzeba było posiadać. Tysiące rolników (tych prawdziwych) straciło prawo
otrzymania tej dopłaty, bo Lepper nie pomyślał. Terach chętnie powiesiliby go
za... Tak czy owak znów gorzej odzyskujemy składkę odprowadzaną do kasy Unii.
Dodatkowo powciskał wielu naprawdę niekompetentnych ludzi - do ARiMR i innych
agencji. Popsuł rolnikom co mógł, a teraz ma czelność krytykować. Lepper to
najgorszy minister od wszech czasów. Umiał tylko jeździć i obiecywać, a gdy
był w ministerstwie psuł prawo i pogarszał rolnikom warunki gospodarowania -
odbierając wiele dopłat.
PAMIĘTAJCIE O TYM ROLNICY.



Temat: Od 15 marca wnioski o dopłaty do roślin energet...
Od 15 marca wnioski o dopłaty do roślin energet...
13 dni do składania wniosków, a leniwy Lepper nie określił warunków
przyznawania dopłaty do łąk (ile wymaga się zwierząt aby ją otrzymać). Nie ma
również listy upraw uprawnionych do płatności uzupełniającej. Ba! Nie ma
ustawy o płatnościach. Wreszcie ... nie są ustalone warunki dla podmiotów
skupujących rośliny na cele energetyczne - jak więc zawierać umowy
kontraktacyjne na takie rośliny i wypełniać wnioski? Wnioski, które już
powinny być u wszystkich rolników. Wniosków jeszcze nie rozesłano, mimo, że
zapewniają, że są rozsyłane. Określono nowy, skomplikowany wzór wniosku, a nie
dano ARiMR czasu i środków na przeprowadzenie szkoleń. W związku z tym wnioski
będą zawierały wiele błędów, rolników trzeba będzie wzywać do poprawek, a i
tak Lepper każe wnioski obsłużyć do listopada. Lepper zawinił ale winę za
opóźnienia zrzuci na ARiMR - ostatecznie stracą rolnicy.
Najgorszy minister rolnictwa w historii umie się tylko uśmiechać i żądać
(tylko nie od siebie). Jeśli chodzi o tworzenie przepisów niezbędnych do
wypłacania pieniędzy polskim rolnikom, to nie ma na to czasu.
Program Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013 ruszy w Polsce w 2008.
Wspaniale! Dalej Panie Ministrze ! Kogo dziś Pan oskarży o opóźnienia i
zaniedbania?



Temat: Czas na poranne ziółka- tom II, od listu 606.
Macierzanka to nic innego, niż nasz kochany tymianek, chętnie używany w kuchni,
szczególnie,gdy gospodynią jest Francuzka. Podobnie dobrze robi, jak majeranek
w potrawach tłustych.
Uwaga, jako lek jest macierzanka niebezpieczna, bo z jednej strony działa
wyksztuśnie, z drugiej zaś pomocna jet w biegunkach. Wyobraźmy sobie taką
sytuacje, że osoba cierpiąca na rozstrój żołądka zażywa tymianku, a tu on
zaczyna wywoływać kaszel. Nad dwoma otworami jednocześnie nie się zapanować.

"Macierzanka (Thymus), rodzaj z rodziny wargowych, 35 gatunków roślin zielnych
lub półkrzewów występujących w Eurazji, Afryce Północnej i na Wyspach
Kanaryjskich. Ze względu na dużą zawartość olejków lotnych (olejki eteryczne)
używane jako rośliny przyprawowe i lecznicze.
W Polsce 12 gatunków, z których najpospolitsza jest macierzanka zwyczajna
(Thymus pulegioides), roślina suchych łąk, pastwisk, muraw, częsta zarówno na
niżu, jak i w górach. Macierzanka piaskowa (Thymus serpyllum) rośnie często na
niżu w borach sosnowych, na piaskach i suchych murawach.

W kuchni wykorzystywana jako przyprawa do tłustych mięs, pasztetów, kiełbas i
potraw z warzyw strączkowych. Bardzo popularna w kuchni francuskiej.
Wykorzystywana także jako środek wykrztuśny oraz pomagający przy biegunkach.

Znana roślina przyprawowa, tymianek (Thymus vulgaris), dziko występuje w
obszarze śródziemnomorskim, lecz jest dość często uprawiana, również w naszym
kraju."




Temat: Ranking współczesnych poetów polskich
I taka jest wlasnie nasza wspolczesna, polska znajomosc wspolczesnej polskiej
poezji, jak na to wskazuje liczba odpowiedzi. Inne pytania na forum zasypywane
sa roznego rodzaju wypowiedziami, tu zaledwie wierszyk Brzechwy, skadinad
sliczny. Czyja to wina? samych poetow? nauczycieli jezyka polskiego (tez
wspolczesnego)? czy malo poetycznych czasow? Sama moge polecic, oprocz filarow
polskiej poezji w osobach Wislawy Szymborskiej i Czeslawa Milosza (az wstyd o
nich pisac, bo sa jednak tak powszechnie znani), kochanego Adasia
Zagajewskiego. Chcecie probke jego poezji? Z "Poznych swiat" PIW 1998

"Sila"

Ta sila, ktora tetni
w ramionach drzew
i w soku roslin
mieszka tez w wierszach
lecz uspokojona

Ta sila, ktora sie kryje
w pocalunku i w pragnieniu
tkwi takze w wierszu
chociaz uciszona

Ta sila, ktora rosnie
w snach Napoleona
i kaze mu zdobywac Rosje i snieg
jest takze w wierszach
tylko nieruchoma

Koniec wiersza. A na deser krociutki:

"Spadajaca gwiazda"

Przez milony lat bieglam samotnie,
w milczeniu, odwaznie.
Splonelam, gdy na horyzoncie ukazaly sie
miekkie laki i bujne kopuly drzew.

Poetycznie pozdrawiam wszystkich nie-poetow. Uklony




Temat: Rospuda - którędy droga
Nie jestem wstanie w chwili obecnej jednoznacznie stwierdzic gdzie dokladnie
rosnie Herminium monorchis (miodokwiat krzyzykowy), pytalem ojca lecz byl
zaspany i powiedzial bym, jutro pakazal mu ten obrazek, niezna on nazw lecz wie
gdzie rosna. Znalazlem natomiast potwierdzenie tego co wczesniej pisalem: cyt.
Miodokwiat krzyżowy jest najrzadszym polskim storczykiem. Na terenie Polski
notowany był na 18 stanowiskach.( W okolicach Rospudy znajduje sie ponad 500m
od miejsca planowanej drogi)
Największym zagrożeniem dla midokwiata krzyżowego jest zmiana stosunków
wodnych w miejscu jego występowania, a także sukcesja ekspansywnych roślin -
miodokwiat krzyżowy jest rośliną światłorządną ( DRZEWA I WYSOKIE TRAWY JEMU
PRZESZKADZAJA). Przyczyną zaniku większości polskich stanowisk było osuszenie
torfowisk, na których występował. W Europie miodokwiat jest notowany głównie w
zespołach łąkowych i murawowych. Przyczyną jego zaniku bywa zaprzestanie
ekstensywnego koszenia łąk, na których występuje



Temat: O życiu drzew w ekosystemie.
Phytoremediation......
....można przetłumaczyć na język polski jako: Fitoremediacja
(fito- od gr. phytón roślina, ang remedy - środek zaradczy, lek),
jest terminem stosunkowo nowym.

Jest to dział bioremediacji, która zajmuje się oczyszczaniem środowiaska
naturalnego
za pomocą... środowiska naturalnego
a konkretnie jego żywej części.
Fitoremediacja, to po prostu termin techniczny na radzenie sobie z problemami
zanieczyszczenia środowiska za pomocą roślin.

Niektóre rośliny jak się okazuje mają naturalną "umiejętność"
ekstrakcji substancji szkodliwych z wody, gleby, lub powietrza.

Za pomocą na przykład pomidorów, tobołków
(chwasty popularne także na naszych łąkach),
ale także z użyciem ogromnych "fabryk zieleni",
jakimi są drzewa,
można usunąć ze środowiska takie składniki, jak:
arsen, cynk, nikiel, uran itp.

Uznawane powszechnie za chwasty topole okazują się ważnymi
fitoremediatorami zanieczyszczeń chemicznych,

Niektóre brzozy potrafią skutecznie usuwać z gleby
ołów i inne metale ciężkie,

Odpowiednio zmutowane wierzby potrafią usunąć z gleby
kadm -"pracując" taka wierzba potrafi usunąć z gleby
nagromadzone przez 100 lat zanieczyszcenia pochodzące z nawozów sztucznych),

Podobno w oczyszczaniu okolic Czernobyla pomagają słoneczniki,

Drzewa mogą usuwać zanieczyszczenia pokolejowe, ropopochodne,
węglopochodne, zanieczyszczenia komunikacyjne (metale ciężkie) itd...




Temat: Rospuda - którędy droga
stanowisko nad Rospudą jest jednak inne
> Miodokwiat krzyżowy jest najrzadszym polskim storczykiem. Na terenie Polski
> notowany był na 18 stanowiskach.( W okolicach Rospudy znajduje sie ponad 500m
> od miejsca planowanej drogi)

Wszystkie te stanowiska juz nie istnieja, ocalalo tylko to nad Rospudą.
Wbijanie pylonów pod estakade moze wlasnie naruszyc stosunki wodne i mineralno-
glebowe w promieniu setek metrow od miejsca inwestycji, tak twierdzą Joosten i
Diggelen, ktorzy sie chyba bardziej na tym znaja od Topczewskiego

> miodokwiat krzyżowy jest rośliną światłorządną ( DRZEWA I WYSOKIE TRAWY JEMU
> PRZESZKADZAJA). Przyczyną zaniku większości polskich stanowisk było osuszenie
> torfowisk, na których występował. W Europie miodokwiat jest notowany głównie
w
> zespołach łąkowych i murawowych. Przyczyną jego zaniku bywa zaprzestanie
> ekstensywnego koszenia łąk, na których występuje

uwaga ta nie dotyczy Rospudy, bo tu miodokwiat rośnie nie na murawie ani na
łące kośnej tylko na torfowisku przepływowym, ktore utrzymuje sie samo w stanie
bezdrzewnym dzieki odpowiednim stosunkom wodnym. Takich torfowisk
soligenicznych juz nigdzie indziej w Europie nie ma. Co innego torfowiska
wysokie, bezdrzewne mszary na takich siedliskach mozna jeszcze spotkac w wielu
miejscach



Temat: Premier: Będzie referendum ws. Doliny Rospudy
Będzie referendum ws. Doliny Rospudy ??????
Obojętnie czy referendum będzie w Podlaskim, czy w całej Polsce, bardzo
prawdopodobne, że takie referendum "Rospuda" przegra.

Po to przyjmujemy rozwiązania na poziomie państwa, aby nie trzeba było
roztrząsać pojedynczych problemów z każdym cennym obszarem osobno.

Polacy nie są w stanie pojąć, dlaczego ten obszar miałby być chroniony. Polacy
przyrodę pojmują na poziomie trawnika, na który można wyprowadzić psa i krowy,
która daje mleko. Koniec!!!
Ja jeszcze pamiętam z dzieciństwa kwieciste łąki, zakrzaczenia śródpolne,
bajorka i stawiki na łąkach, w których opałką łapało się ryby, powalone drzewa
w lesie. Dzisiaj wokół tylko uprawy rolnicze, uprawy leśne, uregulowane rzeki i
strumienie, asfalt i beton.
Nie jestem w stanie odgadnąć za ile lat dojdziemy do takiego stanu świadomości
naszych rodaków, aby rozumieli i akceptowali, że ogromne bogactwo życia rozwija
się wszędzie i są to dziesiątki tysięcy gatunków.

I może mały quiz: ile gatunków zwierząt i ile gatunków roślin żyje w Polsce?




Temat: Ogród na dachu czyli co sadzić ?
A co, miałam dziewczynie żałować? Przynajmniej wie, że ma duży wybór.
Mogę wymienić sporo, jeżeli będzie trzeba. I to takich rosnących
dziko w Polsce, czyli dobrze wytrzymujących nasz klimat.
Co do książek, to właśnie dobre są wszelkie na temat naturalnej szaty
roślinnej z wyszczególnieniem stanowisk. Wtedy wiadomo też, co rośnie
na skałach wapiennych, a co na granicie.
A przecież roślinność naskalna to zaledwie ułamek tego, co nie musi
mieć głęboko korzeni. Jeżeli ogród będzie często podlewany, to
dochodzą rośliny mokrych łąk. Większość z nich korzeni się płytko,
bo w naturze nie ma potrzeby szukania głęboko wody. I wiele z tych
roślin znosi całkiem dobrze zwykłe warunki ogrodowe, nie ma więc
konieczności hodowania ich w błocie.
Na pewno na dachu można hodować byliny cebulowe, ich korzonki nie
sięgają przecież zbyt głęboko. Wydaje mi się też, że bardziej
wrażliwe rośliny mogą tam lepiej zimować, bo przy nawet najlepszej
izolacji cieplnej dachu będzie na jego powierzchni zimą wyższa
temperatura, niż na powierzchni gruntu.



Temat: Drodzy wege
patrol-v napisała:

> 1. Zamiast obrazków z głupimi hasełkami sugeruję rzeczowe
informacje na temat
> hodowli mięsa.
>
> **
> Na przykład, w swej książce pt. Agricide, dr Michael W. Fox w
następujący sposó
> b podsumowuje efekty rolnictwa opartego na hodowli
zwierząt: "Szacuje się, że o
> koło 85% wszystkich ziem uprawnych w USA używanych jest do
produkowania paszy d
> la zwierząt, co ma związek z karczowaniem lasów, destrukcją
dzikiej fauny i flo
> ry, wymieraniem gatunków, utratą żyzności gleby poprzez jej erozję
i wyjałowien
> ie, zanieczyszczeniem i utratą wody, nadmiernym wypasem na łąkach
i pustynnieni
> em gleb". Stany Zjednoczone nie są pod tym względem wyjątkowe.

A w Polsce struktura jest taka:
grunty orne 39,4%
łąki 7,7%
pastwiska 2,6%
lasy 29,4%

grunty orne to
zboża 73,1%
rośliny przemysłowe 8,2%
rośliny pastewne 8,6%

Konkretnie to jak taką strukturę przestawić na produkcję
wegetariańską i co to da dla ekologii i tych wszystkich rzeczy
wymienionych poście????



Temat: Dlaczego nieszamacie mięsa?
Po pierwsze, jądruś, Ty w ogóle nie wiesz, co masz liczyć. Zrobić proste
dodawanie potrafią już sześciolatki. Mieszają Ci się użytki rolne z gruntami
ornymi, wydaje Ci się, że wszystko, co rośnie na polach, to tylko żyto a
ziemniaki. Łąki i pastwiska traktujesz jako uprawy. Znasz się na rolnictwie jak
kura u gospodarza w obejściu i jeszcze mnie przypisujesz pomysł "rzepaku
napędowego". To popaprani ekolodzy mają takie pomysły, a akurat Ty masz z nimi
duzo wspólnego, nie ja. O "wierzbie energetycznej" słyszał? To drugi pomysł z
tego samego gatunku.
Do głowy Ci nie przychodzi, że skoro jest dosyć ziemi na produkcję żywności dla
ludzi, paszy dla zwierząt i jeszcze wystarcza na to, żeby forsować uprawy
energetyczne, to znaczy, że ziemia nie stanowi żadnego problemu (rozmawiamy
cały czas o Polsce).

PS. Swoje wyliczenia możesz sobie o kant gołego tyłka potłuc. Zboża zajmują
64,5% ziemi ornej, ziemniaki - 6%. Po uwzględnieniu odsetka zużycia plonów na
pasze, daje to odpowiednio 34,8% i 2,6%. Razem - 37,4% Do tego trzeba dodać
5,5% powierzchni ziemi ornej pod rośliny pastewne, aby w końcowym efekcie
otrzymać niecałe 43%. Takie jest wykorzystanie upraw na pasze dla zwierząt. Nie
70% ani 75%, jak Ci się wydaje. Łąki i pastwiska nie są uprawami.
O lasy w Polsce się nie martw. Ich powierzchnia systematycznie rośnie. W ciągu
ostatnich 8 lat przybyło 278 tys ha. Wody też jest pod dostatkiem.




Temat: Sezon balkonowy - sadzimy coś?
Kosmatka owłosiona??????????
www.atlas-roslin.pl/gatunki/Luzula.htm
Kosmatka (Luzula), rodzaj z rodziny sitowatych. Rośliny zielne, podobne do
traw, na brzegach liści charakterystyczne, długie włoski (stąd nazwa).

W Polsce 10 gatunków, w tym kilka bardzo pospolitych w lasach, np. kosmatka
owłosiona (Luzula pilosa) i kosmatka gajowa (Luzula nemorosa) i na łąkach, np.
kosmatka polna (Luzula campestris).




Temat: Z czego płot od sąsiada?
Trujące rośliny w przyrodzie i ogrodzie.
grig11 napisał:

> Te z fioletowymi owocami są rzeczywiście śliczne.

Akurat akebia ma owoce jadalne.
Jak pisałem, rzadko owocuje w Polsce - niestety...

> Tylko powstaje problem, czy
> jak np. mały wnusio się dorwie i spróbuje to, czy nie niektóre
> z nich nie są czasami trujące, parzące lub np. powodujące perturbacje
> w organizmie dziecka a jeżeli są to które?

No... Tu problem jest i to nie mały.
Dopóki nie nauczy się rozróżniać wszystkich roślin trujących występujących
wokół domu, drogi, parku, łąki i lasu (a jest tego parę setek gatunków) nie
należy go puszczać samopas. Ewentualnie nauczyć, co ciuciu a co papa.
Można też zacząć karczować w kolejności wskazanej powyżej.

Bluszcz jest rośliną trującą. Nie wiem jak smakuje piwny poliwęglan.

Ostrożnie, ;-)
F.O.



Temat: WYPALANIE TRAW WYJAŁAWIA GLEBĘ!!!
Nie tylko wyjaławia - jest tez zagrożeniem
Po pierwsze - prawo mówi jasno. Wolno wypalać pozostałości roślinuprawnych na
polach uprawnych. Nie wolno - tam, gdzie zdarza się to najczęściej, czyli na
łąkach i na poboczach dróg. Nie wolnio z powodów "ekologicznych", ale także i
przeciwpożarowych!!

Po drugie - głównym niedostatkiem gleby w wielu miejscach jest spadek
zawartości próchnicy. Ta tworzy się z martwych szczatków organizmów, w tym
zwłaszcza roślin. Jeśli je spalisz, to o tyle samo mniej "surowca" do produkcji
próchiny trafi do gleby. A próchnica ma pozytywny wpływ na wiele procesów. Może
warto wspomnieć o dwóch - znakomicie ziększa pojemność wodną gleby (ważne w
kontekście stepowienia znacznych obszarów Polski!) i zwiększa zasoby związków
mineralnych, od których zależy los roślin, a od tych - los innych organizmów,
jak to w ekosystemach.



Temat: Świąteczne przygody karpia
katastrofa ekologiczna
a zastanawialiscie sie kiedys, co oznaczaloby dla swojskiej polskiej
przyrody znikniecie stawow? Stawy karpiowe bez hodowcow zarosna
trzcina i katastrofa dla dziesiatkow gatunkow zwierzatek gotowa:
ptaki, plazy, lesna zwierzyna... Wbrew powszechnej opinii, nie
wszystkie rosliny i zwierzeta zyja w lesie! Dla rownowagi polskiej
fauny i flory potrzebne sa laki i wlasnie stawy, bedace wynikiem
wielowiekowej dzialalnosci rolniczej... Grozne dla srodowiska sa
przemyslowe hodowle zwierzat miesnych, a nie karpia. Dlatego polecam
haslo: MNIEJ MIESA, WIECEJ KARPIA :)



Temat: Uwaga właściciele działek w Krakowie!
Masz rację Przemo; powiem nawet więcej, to że do tej pory działki wykorzystywane
były jako łąki nie ma większego znaczenia dla ich ceny na wolnym rynku; o
wartości decyduje położenie oraz to czy nadają się pod zabudowę i w jakiej
perspektywie będzie można je wykorzystać pod budownictwo - zgodnie z prawem;
jeżeli prawo np unijne Natura 2000 lub inne przepisy wykluczają zabudowę na to
właścicielowi przysługuje roszczenie o odszkodowanie, którego może dochodzić na
drodze sądowej - w niektórych przypadkach zasady wypłaty odszkodowania regulują
przepisy prawne jak np. odszkodowanie z tytułu utraty wartości nieruchomości na
skutek uchwalenia MPZP.

Ciekawe, czy RP i Skarb Państwa będzie stać na odszkodowanie dla właścicieli
działek na Zakrzówku, Kostrzu, w Pychowicach, gdzie średnia cena działek pod
domki jednorodzinne to 400 zł/m2; w okolicach Zakrzówka łąki - bez dojazdu, bez
dostępu do uzbrojenia sprzedawane były w cenie od 100 do 800 zł/m2;

Ciekawe, czy osoby z PAN-u , które sporządziły projekt obszarów Natura 2000
wykonały go solidnie?; Bo jeśli w wyznaczonym obszarze nie występuje przedmiot
ochrony, to Polska oprócz odszkodowań dla właścicieli działek będzie musiała
zapłacić wysokie kary do budżetu Unii Europejskiej za doprowadzeniu do stanu, w
którym wyginął przedmiot ochrony dla którego wyznaczono obszar Natura 2000. Po
5 latach trzeba będzie sprawdzić, czy nadal występuje motyl modraszek, roślina
żywicielska oraz gatunek mrówek, u których rozwija się larwa modraszka.



Temat: Czarnobyl mniej groźny
Ten raport napisali BARDZO postronni obserwatorzy. Ja mieszkam na poludniu
Polski, gdzie wcale nie przeszla glowna fala z radioaktywnym pylem, a na wiosne
roku nastepnego WSZYSTKIE - 100% krzewow iglastych u mnie w ogrodzie, u sasiadow
i znajomych dostalo rozdwojenia stozka wzrostu. Na iglakach najlatwiej to
zauwazyc, bo maja najczesciej jeden centralnie umieszczony stozek wzrostu, ale
problem dotyczyl rowniez wielu gatunkow innych roslin. Sam widzialem na lakach
"dwupietrowe" kwiaty (z kwiatka wyrastal nastepny kwiat), czyli tak jakby
czlowiekowi na glowie wyrosl drugi czlowiek ;-).
Skoro takie objawy mialy rosliny, to zapewne czesc tej "dobroci" z Czarnobyla
osiadla na nas i nie wiadomo, bo tego stwierdzic sie nie da, czy ta lub inna
choroba (czytaj nowotwor) nekajaca nas lub bliskich nie jest skutkiem Daru z
Kraju Rad...



Temat: Końcik końskiego dowcipu
Końcik końskiego dowcipu
Nastrój się ostatnio zagęścił na foroom, smootno się zrobiło, więc dla
rozładowania nastrojoo trochę ulubionej rozrywki naszej rodziny.
Wymyślaliśmy sami, może podrzucicie nam inne pomysły.

- Jak się nazywa ogon konia?
- Koniec!
***

- Jak bardzo konie muszą iść na łąkę?
- Koniecznie!
***

- Jak się nazywa leniwy koń?
- Wałkoń!
***

- Co mówi krowa, gdy na łące zobaczy konia?
- Oooooooookoń!
***

- Gdzie konie urządzają sobie bal?
- Na Bal-konie!
***

- Jak się nazywa lekarz konia?
- Koniował!
***

- Na którym przystanku wysiądzie koń?
- Na końcowym!
***

- Jak się nazywa mały konik po śląsku?
- Końcik!
***

- Ulubiona roślina konia?
- Koni-czyna!

- Ulubiony alkohol konia?
- Koniak!
***

- Koń - terrorysta?
- Koń czystej krwi arabskiej.
***

- Koń z Ligi Polskich Rodzin?
- Konik Polski!




Temat: __________stajnia w Sączowie a w1224 r. KK________
domy, lasy, łaki i pola to Polska właśnie
www.gliwiczanie.pl/Reportaz/ttc/trojkat_trzech_cesarzy.htm
Szczególną atrakcją dla wycieczkowiczów była wyprawa przez mosty
graniczne na tereny zaborów austriackiego i rosyjskiego. Wchodząc do
tzw. Nowej Galicji turyści mogli zobaczyć ogromne kontrasty
kulturowe i przekonać się naocznie o „nędzy galicyjskiej”. Wzdłuż
brzegu Przemszy ustawionych było w szeregu kilkadziesiąt drewnianych
budek i straganów, w których uboga ludność polska sprzedawała mięso,
mąkę, rośliny strąkowe, owoce i jarzyny.

Z informacji miejscowych gazet wynikało, że miejsce to gościło
od 3 do 8 tysięcy turystów każdego tygodnia, którzy przyjeżdżali
pociągami z Górnego i Dolnego Śląska, jak również z bardzo odległych
terenów Rzeszy Niemieckiej.




Temat: (nie)oczekiwany odlot bocianów
(nie)oczekiwany odlot bocianów
Kraje Unii Europejskiej często i chętnie pouczają Polskę wytykając jej ogromne
zaniedbania w dziedzinie ekologii. Zgoda, z ochroną środowiska wciąż u nas nie
najlepiej. Czy zatem przyjmowanie wszelkich standardów zachodnich jest
rzeczywiście dobrym rozwiązaniem ? Rolnictwo w UE nowoczesne i efektywne budzi
szczery podziw naszych euroentuzjastów a szyderstwa z naszych "zacofanych"
rolników to jeden z ulubionych motywów polskich mediów. Eurorealiści ( karp )
nie ukrywają swojego niepokoju. Farmer z UE zużywa średnio na hektar 8-10 razy
więcej nawozów sztucznych oraz wszelkiego rodzaju chemicznych srodków ochrony
roślin od naszego chłopa. I to jest główna przyczyna dla której większość
europejskiej populacji bocianów zamieszkuje sobie gdzieś między Bugiem a Odrą.
Nasze łąki i pola pełne są saren, zajęcy, lisów i innych sympatycznych
stworzeń. Co się stanie za kilka lat gdy Polska osiągnie w rolnictwie unijne
standardy. Czy bociany odlecą na Białoruś ?
karp
ps
Kocham przyrodę z wyjątkiem szpaków ( nie udało mi się w tym roku zebrać nawet
kilograma owocu z mojej czereśni ). Czy firma Bayer już wie czym posypać drzewa
aby wytruć te ptaki ?



Temat: Kłopoty na planowanej autostradzie A1
Kłopoty na planowanej autostradzie A1
" Natura 2000 jest ogólnoeuropejskim programem ochrony cennych przyrodniczo
siedlisk. To spis obszarów, na których występują wyjątkowo piękne, rzadkie i
zagrożone gatunki roślin i zwierząt. Obszary wciągnięte na listę chronione są
prawem europejskim. Jednym z obszarów, jakie Unia Europejska uznała za
wartościowe przyrodniczo, jest Pradolina Bzury i Neru na północy województwa
łódzkiego."

TO NIE UNIA uznaje obszary Natura 2000. Obszary te są wybierane przez każdy kraj
członkowski na podstawie swojego widzimisię. Jakimś cudem w Polsce wybrano je w
drodze merytorycznych analiz i to się wyjątkowo chwali.

"Głównym powodem wciągnięcia jej do sieci Natura 2000 jest rosnący tam rzadki
las - łęg jesionowo-olszowy."

Wystarczy spojrzeć na mapę, żeby się przekonać, że w tej okolicy lasów jak na
lekarstwo. Pradolina Bzury-Neru (czyli Pradolina Warszawsko - Berlińska) to
głównie obszary łąk, zdegradowanych torfowisk i innej roślinności terenów
podmokłych. Jeśli GDDKiA była tak genialna, żeby mimo to utrafić tam w jakiś
las, to doprawdy coś genialnego :-/

Tak więc całe szczęście, że obszary Natura 2000 powstały, bo bez tego, to by
Polskę drogowcy-geniusze rozjechali na amen.



Temat: Państwa Świata-Siła i Przyszłość
Państwa Świata-Siła i Przyszłość
Państwa Świata-Bogactwo Życiowe

*Hektar Życiowy-jest to powierzcnia 1 hektara dobrej ziemi ornej(I i
II klasa bonitacyjna gleb) w klimacie umiarkowanym(średnia temperatu
+7,5 C)

opad atmosferyczny roczny:450-550 mm wody/m2)

-Hektar Orny-wartość 1 Ha Życiowego

-Hektar Leśny i Pastwiskowo-Łąkowy-0,2 Ha Życiowego

-Nieużytki-0,1 Ha Życiowego

-Hektary Życiowe Morskie-dodatkowe możliwośći(handel,żywność)

Przykłady

1.Bangladesz:144 000 km2=150 450 tys.mieszkańców=1044,8/km2

*Klimat
-temperatura :20-29 C
-opad roczny:1600-3000 mm
(klimat jest ważnym składnikiem bogactwa życiowego)

64% ziemie uprawne
-żyzność:200%(namuł rzeczny)
-nawodnienie(z rzek i opadów):200%
-okres intensywnej wegetacji roślin:300%
(średnio:12 ha ż=1 ha ziemi uprawnej w Bangladeszu)

17,3% łąki,pastwiska i lasy=0,9 ha ż

18,7% nieużytki=0,2 ha ż

Razem:113 372 640 ha życiowych+ hektary zyciowe morskie

Ogółem:113 600 tys.ha ż=0,7550681 ha ż/osobę

2.Polska:312 685 km2=38 520 tys.mieszkańców=123,2/km2

Hektary życiowe:15 740 tys.=0,40861884 ha ż/osobę




Temat: Łąka
Na początku mojej przygody z ogrodem też chciałam mieć kawałeczek łąki, takiej
prawdziwej z polnymi kwiatami. Wysiałam mieszankę traw "polska łączka". Wyrosło
nawet ładnie, zgodnie z opisem nie wymagało toto koszenia (kazali kosić raz w
roku jesienią, po kwitnieniu) ale po pierwszej zimie z całego bogactwa roślin
został tylko jeden gatunek - wysokie na ok. 0.5 metra, żółto-bordowe kwiaty z
brązowymi środkami.Są bardzo ładne, odporne na suszę, same się wysiewają - ale
łąka to to nie jest.
Pozdrawiam



Temat: Swiatowa sensacja naukowa
Swiatowa sensacja naukowa
Do wszystkich forumowiczow !!
otoz z dobrze poinformowanych zrodel dowiedzialem sie, ze naukowcy polscy
z Instytutu Medycyny PAN odkryli ze zwykly polski szczaw, rosnacy w kazdym
przydroznym rowie czy na lace, zalany spirytusem z dodatkiem czosnku, miodu i
soli morskiej (proporcje beda podane w terminie pozniejszym ) i wytrzymany w
tej zalewie bez dostepu swiatla przez okres 2 tygodni daje
nalewke w skutkach ok. 100 RAZY SILNIEJSZYCH od Viagry.
Po jednej malej lyzeczce tej nalewki mezczyzni dostaja stercza na przynajmniej
3 godziny, niewinne panienki siedza z rozpalonymi buziami, olbrzymimi oczyma
zaciskajac nozki na krzeslach, ot po prostu ruja i porobstwo.
Nie dosc tego, nalewka ta jest dobra na tradzik mlodzienczy, poprawia cere
reguluje pozytywnie prace hormonow w organizmie i ...
Badania kliniczne sa w toku ale nalewka moze byc rewelacja w skali swiatowej
Co sie bedzie teraz dzialo ? Przeciez to koniec swiata ..
Co z nasza niewinna mlodzieza ?
Proponuje abysmy wszyscy tu na tym forum utworzyli petycje do rzadu polskiego
( i zaczeli zbierac podpisy) aby:
1. wykosic wszystkie rowy przydrozne i laki
2. zakazac uprawy w zakresie prywatnam jakikolwiek roslin doniczkowych lacznie
z kwiatami (aby nie uprawiac szczawiu po kryjomu)
3. brak mi konceptu -oczekuje propozycji
4. j.w
5. j. w

Licze na Wasz zmasowyny odzew i poparcie mojego apelu no bo do czego to
dojdziemy jak kazdy bedzie mogl ile by chcial i to z przyjemnoscia !!




Temat: 12 ha i co dalej?
Witam na forum Gazety!
To pytanie to praca na gruba książkę.

Pierwsza rada- kupić książkę i przeczytać, jakie gatunki będą u Pani zdrowo
rosły.

Druga, sadzić drzewa i krzewy wymagające jak najmniej zabiegów pielęgnacyjnych
odpornych na mrozy i najlepiej gatunki rosnące w Polsce.

Trzecia wykorzystać urok terenu i nie zmieniać go w sztuczny ogród z poradników
architekta krajobrazu.

Czwarta rozłożyć prace na lata i tak je rozplanować, aby nie niszczyć uprzednio
wykonanej roboty.

Piąta -Pszenicy i zaoranego pola nie zamieni pani w łąkę kwiatową jeśli jej
pani nie posieje.

Szósta- Jeśli nie zbierze się pszenicy będzie rosła na dziko plus chwasty. Po
pewnym czasie zamieni się w ugór nie do odchwaszczenia. Pokląskwy na pewno się
z tego ucieszą! Ale Pani nie.

Siódma-W niewielkich stawach stojącej wody dobrze się będą czuły karasie, liny,
plotki czy karpie, ale szczupak to ryba na duży zbiornik wodny. W małym należy
starannie kontrolować jego ilość gdyż wytnie większość ryb – jest nienasycony.

Ósma - Wszelkie zarybianie należy prowadzić po przeczytaniu kilku książek o
hodowli ryb! To wcale nie takie proste, nie można ot tak sobie wpuścić ryb.
Prawidłowe zarybienie jest trudniejsze od urządzenia ogrodu.

Dziewiąta-Z krzewów jaśminowce, lilaki, derenie, kaliny, ozdobne drzewa
owocowe, jarzębiny itp.

Dziesiata-Jak będą szczegółowe pytania wyklepać www.gazeta.pl i szukać
pod „Ogrody rośliny

Pozdrawiam i czekam na pytania,
Jerzy Woźniak




Temat: wild flowers
Masz zupełną rację- to mieszanka traw i dzikich kwiatków. Tak sobie
wymysliłam ,że mogłabym zasiać taką kwietną łąkę. Niestety mam miejsce tylko za
domem (tak ok.100m2 ) a tam niestety przez wiekszość dnia panuje (latem-
zbawienny) cień. Chciałabym mieć coś takiego wesołego ale jako
gatunek ,,ogrodnika zielonego" czuję ,że porywam się z motyką na słońce.
po Twojej suugestii jeszcze raz przeczytałam informacje na opakowaniu ale
prócz uwagi o podlewaniu raz w tygodniu (który trawnik latem to wytrzyma?) i
składzie kwietnej łączki nie wspomina się o tym , czy można siać na moim
zacienionym podwórku...
nic to - siejemy i ...obserwujemy (ale tylko do olimpiady)
pozdrawiam
p.s. popieram akcję dzielenia się nadmiarami zieleniny : w sobote dostałam od
cioci cały bagażnik(!) kosaćca . Ja porozdawałam sąsiadom sadzonki octowca.
Może wysyłanie roślin na drugi koniec Polski nie ma większego sensu ale w skali
mikroregionalnej może się udać...




Temat: Masowe ucieczki żółwi w Lublinie?
Co za bzdury.Ja tez mam takiego znalezionego jesienią żółwia.I co miałam go
zostawić,zeby umarł.Nie miał przyczepionych papierów,że jest legalny.
A psy i koty które przywozone są do schronisk.Skad wiadomo,ze pochodzą z Polski.
Mam i dbam o niego i zmuszona jestem przez ten kretyński rząd do łamania prawa.
Żółw wcale nie jest łatwy w opiece.Codziennie rano pędzę na pobliską łąkę (całe
szczęśćie,że taką mam w pobliżu) żeby narwać różnych roślin.Parapety mam
zastawione pojemnikami z różnymi siewkami.Wszyscy myślą,że wystarczy rzucić
listek sałaty i mamy zwierzę z głowy.



Temat: Dlaczego nieszamacie mięsa?
Gościówa portalu: misiu bez-chello nabazgrał(a):

> Nieprawda. Kłamiesz, jądruś.
> Według GUS powierzchnia gruntów ornych w Polsce (2003r.) wynosi 12,6mln ha.
> Łąki i pastwiska zajmują łącznie tylko 2,8mln ha. (20% wszystkich użytków
> rolnych)
> Powierzchnia upraw roślin pastewnych wynosi zaledwie ok. 700 tys. ha (5,5%
> gruntów ornych)

Prosty rachunek wg. danych które podałeś:
20% + 5% = 25%
50% + 25% = 75%
Ja podawałem 70%

Jędruś




Temat: Wojna soi z podrobami
Pie...cie panie Hipolicie
Za Wiki (wiem ze to nie wiarygodne w 100% ale przynajmniej daje obraz sytuacji)

Użytkowanie ziemi w Polsce [1]:

* użytki rolne 51%
o grunty orne 39,8%
o łąki 7,6%
o pastwiska 2,6%
o sady 0,9%
* lasy 29,4%
* pozostałe grunty i nieużytki 19,5%
Pastwiska - 2,6 % - podejrzewam ze na swiecie ten rozklad wyglada podobnie. Od
ignoracji ludziej jeszcze gorsza jest indoktrynacja. Wegetarianie za zasadzie
prawdy objawinej chca wszystkim wmowic ze jedzenia miesa jest zle i sprzeczne z
natura. A to g... prawda. Chcecie jesc wylacznie rosliny. Wasza sprawa. Ale nie
robcie z tego filozofii i nie probujcie wmawiac ze to cos ma wspolnego z natura
czlowieka, jego biologia czy ekologia.




Temat: Mosze kalosze -lebioda zdrowa ci doda
Mosze kalosze -lebioda zdrowa ci doda
rzecz o cudach tuskizmu. Zydowscy przyjaciele wyłożą na specjalnie
zorganizowanej pogadance "Lebioda - jedyna zywnośc" polskim antysemitom,
dzikusom, nieznającym dobrodziejstw płynących ze spożywania chwastów, wykład
o leczniczym i duchowym wzmocnieniu po spożyciu owej lebiody. O niezwykłej
popularności rośliny, świadczy fakt, ze jej zapasy na polach i łakach stale
sie kurczą.
Zdrowi, rumiani antysemici nie poznali sie jednak na lebiodzie i jej deficyt
tłumacza brakiem innego pożywienia.
Mosze Kalosze postanowił to zmienic i za milion USD podjał sie tłumaczyć
nieszczęsnym jakie łaskie zwłaszcza na tamtym świecie spotkają ich po
zjedzeniu chwastu, oczywiście wpadnie Mosze po koszernej wyżerce




Temat: Nasze kwiatki
A czy wiecie, że w Polsce rośnie dzika kuzynka datury? Można ją spotkac na polach i łąkach. Nazywa się - bieluń dziędzieżawa. Ma białe kwiaty, znacznie drobniejsze od odmiany hodowlanej, ale jak na roślinę polną - okazałe. Ogromne liście, sporo większe od kwiatów. To jedna z bardziej trujących naszych dzikich roślin. W dawnych, mrocznych latach, używano jej do sporządzania tujących napojów. Skutecznie trujących.



Temat: Dlaczego nieszamacie mięsa?
jedrus1a napisał:

> Egaheer82, Misu bez-chello zapomniało tym, że największą część obszaru
> przeznaczonego na paszę zajmują użytki zielone.

Nieprawda. Kłamiesz, jądruś.
Według GUS powierzchnia gruntów ornych w Polsce (2003r.) wynosi 12,6mln ha.
Łąki i pastwiska zajmują łącznie tylko 2,8mln ha. (20% wszystkich użytków
rolnych)
Powierzchnia upraw roślin pastewnych wynosi zaledwie ok. 700 tys. ha (5,5%
gruntów ornych)



Temat: Minister od science fiction
w tym czasie środki z UE na ochronę środowiska
są używane w Polsce na niszczenie przyrody - setki cennych przyrodniczo małych
rzek są regulowane, prostowane, podmokłe łąki z ginącymi gatunkami roślin (np.
storczyków) niszczone (tak jak tarliska ryb!), zaś przybrzeżne zadrzewienia -
wycinane. Cierpi na tym branża turystyczna, wędkarstwo, retencja wody (zamiast
retencjonujących ją mokradeł proponuje się... sztuczne zbiorniki pozbawione
wartości przyrodniczej!), zwiększa się zagrożenie powodziowe (woda szybciej
spływa do morza). Wszystko to w majestacie polskiego prawa i debile z
Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej (uczeni melioracji w czasach betonowej
komuny) zniszczyli wiele pięknych zakątków. Na zachodzie rzeki się renaturyzuje
nakładem grubych środków finansowych (np. Rodan), u nas jeszcze nie trzeba ich
renaturyzować bo są naturalne. Ale renaturyzacja NIE JEST W STANIE ODTWORZYĆ
WARUNKÓW WYJŚCIOWYCH, najwrażliwsze (i najcenniejsze z naukowego punktu
widzenia) gatunki już nie wrócą. Trzeba chronić i badać to co jeszcze jest.

A Pan Minister opowiada nam mrzonki o dawno wymarłym turze!



Temat: Balicki o dopalaczach: Prohibicja się nie sprawdza
Balicki o dopalaczach: Prohibicja się nie sprawdza
ja się tak zastanawiam co ten putra opowiada, skoro chce delegalizacji "substancji szkodliwych, które mogą być szkodliwe" to śmiało delegalizujcie:
-alkohol (jeden z najgroźniejszych środków psychoaktywnych, zaraz za heroiną i trzema innymi substancjami)
-papierosy (nikotyna) (bodajże ósme miejsce na liście najbardziej niebezpiecznych substancji psychoaktywnych
-herbata, kawa, guarana, redbulle i inne - za zawartość kofeiny oraz teiny, które mogą być szkodliwe...
-kocimiętka, powój, bieluń i inne byliny rosnące na łąkach - za zawartość substancji psychoaktywnych
-grzyby jadalne (pieczarki, rydze itp.) za śladowe ilości psylocybiny
-kwiaty i rośliny ozdobne takie jak lotos czy agawa - również posiadają substancje psychoaktywne (kwiat lotosu używany jest w wielu krajach jako substytut konopii)
-leki przeciwbólowe/przeciw zakrzepowe - w większych ilościach mogą powodować fatalne w skutkach konsekwencje (udary, zatrucia itp.)
-preparaty pochodzenia ziołowego (takie jak waleriana czy melisa) - psychoaktywne działanie hamujące.
przykładów można by tu mnożyć. nie rozumiem tylko dlaczego panowie politycy nie dają ludziom możliwości wyboru o wiele bardziej mniej szkodliwej alternatywy jaką jest konopia (która to również znajduje świetne zastosowanie w medycynie oraz nie znane są przypadki przedawkowań powodujących śmierć!!)?? no ale czego spodziewać się po człowieku, który należy do partii, której prezes twierdzi że "marihuana nie jest z konopii" ;// no cóż, ja wierze że nadejdą w końcu lepsze czasy dla zwolenników konopii w Polsce... BLESS!
(hmmm mam nadzieje że moderator opublikuje ten post)



Temat: i o substancjach toksycznych
bonobo44 napisał:
2) /bez nawozów sztucznych i pestycydów, gdyż podwojony areał ułatwia większe
zróżnicowanie obszarów zasiewów i nasze straty nie przekraczają polowy plonów,
Misiu już słusznie napisał, że wyeliminowanie roślin pastewnych spowoduje
zmniejszenie różnorodnosci krajobrazu rolniczego. W klasycznym płodozmianie masz
trzy elementy: zboża, alfalfa i ugór; w jaki sposób chcesz osiagnac wieksze
zróznicowanie eliminujac jeden z tych elementów? No chyba, zeby pola uprawne
przedzielić połnaturalnymi, tradycyjnie koszonymi łakami, ale takich łak juz
niewiele w POlsce zostało i są siedliskiem zagrożonym, będącym w zaniku. Druga
sprawa - jesli chcesz zrezygnowac z nawozów sztucznych, to czymś go trzeba
zastąpic, chyba tylko naturalnym? Bez nawożenia po kilku latach nic Ci nie
wyrośnie. Nie mówiąc już o tym, że tradycyjne spasanie bydła korzystnie wpływa
na boiróżnorodnośc krajobrazu rolnego.



Temat: Geranium Spring Time
TO jest bodziszek żałobny, w naturze rosnący zarówno w lasach i zarośsach, jak i
na łąkach, i słońce powinien znosić dobrze (no chyba, że jest to patelnia od
świtu do wieczora), zresztą i gatunek i odmany opisywane są jako mało
wymagające,. Z tym, że akurat ta odmiana ma liście z jaśniejszymi plamami,
potencjalnie bardziej narażone na oparzenia.
Ja się natomiast zastanawiam nad źródłem pochodzenia rośliny. Wiem, że
Springtime był na wiosnę w Castoramie w postaci kłączy, a poza tym jakoś go
specjalnie w ofercie żadnej szkółki w Polsce nie widziałam (a za bodziszkami
trochę się rozglądam). Ja mam z tej samej "serii" rudbekię, która taż rośnie
marniutko, i zaczynam się zastanawiać, czy to czasem źródło nabycia nie jest
"felerne"...
Propozycja "sanatorium" w doniczce wydaje się dobra.




Temat: Ewenementy przyrodnicze w Polsce
Nie stepy a tylko łąki stepowe. Faktycznie to najdalej na zachód wysunięte
stanowiska roślin stepowych i jedyne w Polsce i pewnie jedno z niewielu w
Europie muzeów trawy.



Temat: Czekają nas przedterminowe wybory ...
indris napisał:

NIGDY nie postawiono
> narzucającego się (przynajmniej mnie) pytania: a jaka byłaby gwarancja, że
ów
> projekt przejdzie nienaruszony przez cały proces legislacyjny w Sejmie,
Senacie
>
> i znowu ewentualnie w Sejmie ?

Przepraszam ale to nieprawda! Dowiedzione zostało podczas prac kś,
że nie ma żadnej gwarancji. I to jest następna rzecz, z którą coś
należy zrobić.
W ustawie medialnej grzebano również w sejmie. Przywrócono tam część
zapisów niekorzystnych dla prywatnych nadawców ( nie pamietasz posłanki
Ciruk sterowanej przez Czarzstego?) Z innymi ustawami dzieje się to samo.
Słyszałam wypowiedź Rokity w jakiejś dyskusji na ten temat a także
program w tv z udziałem prof. Zolla. Stanowienie u nas prawa jest
na poziomie żenującym. Do tego nawet niezłą ustawę można załatwić
zgłaszając do niej 130 poprawek w trzecim czytaniu. Rokita opowiadał,
że jest rzeczą niemożliwą połąpać się w tym co się głosuje kiedy trzeba
na jednym posiedzeniu sejmu przegłosować 130 poprawek. A tak się zdarzyło
ostatnio. To zresztą jest znakomity sposób na wprowadzenie "innych roślin".
Marszałek Borowski przejął się sprawą i coś się będzie robić;)
Wolałabym, żeby się tym zajął na poważnie nowy sejm.

> Być może jest to wyrazem przekonania, że właściwym twórcą ustaw jest rząd, a
> Sejm jest rządową maszynką do głosowania, obecnie nazywaną bardziej
> elegancko "zapleczem politycznym". Ale milczące uznanie tego przez WSZYSTKIE
> obecne tzw siły polityczne byłoby najbardziej przykrym wnioskiem z prac
komisji
> .

Tak być nie powinno. To jest chore. To sejm jest ciałem ustawodawczym
ale to nie znaczy wcale, że np. Lepper z Begerową mają usiąść i napisać
ustawę o ochronie ekosystemu polskich łąk! Tam ma być armia
wysokokwalifikowanych legislatorów, którzy ubiorą w formę prawną to
co posłowie postanowią i potem uchwalą.

Teraz jest przecież tak, że ustawa rządowa jest opiniowana przez
jakieś ciało legislacyjne ale negatywna opinia takiego ciała nigdy
jeszcze (podobno) nie powstrzymała rządu przed wysłaniem jej do sejmu.
I nikt nie ponosi odpowiedzialności za to, że potem TK wydaje negatywny
wyrok o takim knocie.



Temat: O tatową kosę!
O tatową kosę!
Gdybym nie wyjeżdżała na Biebrzą łąki bym żała!!!:)
Forumowicze do kos!

(Znalazlam w poczcie takie oto zaproszenie,pozwalam sobie Was zaprosic w
imieniu WWF)

"Serdecznie zapraszamy na I Otwarte Mistrzostwa Polski w Koszeniu Bagiennych
Łąk dla Biebrzańskiej Przyrody „O Tatową Kosę”, które odbędą się już 7
września w Biebrzańskim Parku Narodowym.

Liczymy na udział w zawodach reprezentacji rożnych regionów kraju, jako że na
obszarze całej Polski mamy do czynienia z tym samym problemem: zanikaniem
bardzo cennych pod względem przyrodniczym obszarów kształtowanych przez
tradycyjne rolnictwo.
W nie tak dalekiej przeszłości tysiące hektarów bagiennych łąk w dolinie
Biebrzy było corocznie koszone, aby pozyskać siano na paszę oraz ściółkę.
Te „bagienne sianokosy”, jak wspominają ich uczestnicy, to znacznie więcej
niż tylko ciężka praca przy ręcznym koszeniu turzyc, budowaniu stogów i
transportowania siana w trudnym terenie. Była to także okazja do spotkania
znajomych i krewnych przybywających na sianokosy nad Biebrzą z odległych
okolic, czasem leżących aż 50 kilometrów od doliny! Praca przeplatała się z
zabawą – na sianokosy zabierano też muzykantów. Obecnie koszenie łąk
bagiennych niemal całkowicie zanikło.

Wydawać by się mogło, że sztuka ręcznego koszenia nie jest już nikomu
potrzebna. Tymczasem okazało się, że jest ona niezwykle cenna w czynnej
ochronie przyrody – koszenie łąk bagiennych przyczynia się do wzrostu
liczebności rzadkich ptaków i roślin.

Naszym celem, który chcielibyśmy zrealizować organizując Otwarte Mistrzostwa
Polski „O Tatową Kosę” jest ocalenie liczącej setki lat tradycji koszenia
bagiennych łąk oraz spopularyzowanie idei czynnej ochrony przyrody.
Chcielibyśmy także przywrócić atmosferę zabawy i swoistej rywalizacji
pomiędzy kosiarzami, jaka niegdyś towarzyszyła „bagiennym sianokosom”. Bardzo
duże zainteresowanie, z jakim spotkała się ubiegłoroczna edycja zawodów „O
Tatową Kosę” (dla „zawodowych kosiarzy”, czyli głównie dla rolników) oraz „O
Wójtową Osełkę” (dla tych wszystkich, którzy większość czasu spędzają za
biurkiem) skłoniła nas do nadania zawodom rangi imprezy o zasięgu krajowym.

Szczegółowy program imprezy oraz regulamin zawodów znajdują się na stronie
internetowej: trzcianne.ug.pl/sk/index.htm.

WWF Światowy Fundusz na Rzecz Przyrody
Komitet Organizacyjny
I Otwartych Mistrzostw Polski w Koszeniu Bagiennych Łąk
dla Biebrzańskiej Przyrody „O Tatową Kosę”"




Temat: Barszcz Sosnowskiego
Barszcz Sosnowskiego
Niy wiedziouech rze Barszcz Sosnowskiego to byu dar uod Rusoow

"Roślina ta zawiera furokumaryny, pimpinelinę, izopimpinelinę i begapten
dające objawy fototoksyczne. Objawy zatrucia wywołane są głównie przez sok z
łodyg, zaczerwienienia skóry, obrzmienia i powstawanie pęcherzy, nasilające
się w silnym naświetleniu i wilgotnym powietrzu. Gatunek ten jest bardzo
niepozorny w stosunku do swoich kaukaskich krewniaków: barszczu Sosnowskiego i
barszczu Mantagazziego. Monstrualna, 3-4-metrowa roślina azjatycka, zwana
barszczem Sosnowskiego jest chwastem niebezpiecznym dla ludzi i zwierząt,
sprowadzonym z Kaukazu w l. 70. przez Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin
w Krakowie jako dar Instytutu Uprawy Roślin im. Wawiłowa w Leningradzie.
Szybki przyrost masy zielonej miał zagwarantować polskim krowom świetną paszę,
zwłaszcza po przetworzeniu na kiszonki. Była to jednak decyzja polityczna
mająca uwolnić nas od importowania dodatków paszowych z Zachodu. Plantacje
zakładano w PGR-ach, rolniczych spółdzielniach produkcyjnych i ośrodkach
postępu rolniczego. Krowy jednak nie tknęły kiszonek, a rolnicy zaczęli
chorować. Zorientowano się, że przyczyną tego jest barszcz Sosnowskiego, ale
za późno, zaniechano plantacji, lecz roślina ruszyła na podbój ugorów, łąk i
lasów. Zootechniczne Zakłady Doświadczalne sprowadziły tę roślinę na
Podbeskidzie.Barszcz ma łodygę grubości 8-12 cm, pustą wewnątrz i liście o
pierzastych blaszkach o średnicy do 15 cm. Kwiatostany tworzą ogromne
baldachimy (jak kminek) o rozmiarach do 30-70 cm. Jedna roślina może wytwarzać
do 40 tys. nasion, które wydaje we wrześniu. Nasiona są roznoszone przez ptaki
i wodę. Roślina okazała się niezwykle ekspansywna, jej korzenie palowe
wrastają w ziemię do głębokości 2 m. Sok z uszkodzonych jej części parzy
skórę, jest toksyczny, zawiera alkaloidy, m.in. furokumerynę, pimpinelinę i
bergapten. Substancje zawarte w soku są szczególnie niebezpieczne podczas
słonecznej i upalnej pogody dla ludzi i zwierząt, gdyż unoszą się w powietrzu
i mogą spowodować porażenie układu oddechowego i poparzenie skóry, nawet bez
bezpośredniego kontaktu z rośliną. Najskuteczniej zwalczać roślinę
herbicydami, chociaż to kosztowne; taniej, lecz mniej skutecznie -
karczowaniem i wypalaniem, w tym przypadku dopuszczalnym."

www.kruk.user.icpnet.pl/mikro/rozne/ciekawostki/trucizny.htm




Temat: Rospuda: Augustowianie przywieźli ekologom krzyże
1. Zgadzam sie z powyzszym wpisem " garnek 11"
2. Nie zgadzam sie z wywodem " eptesicus " i watpie w wiarygodnosc i uczciwosc
powolywanej sie przez ciebie "Dyrektywy Ptasiej autorstwa ornitologa -
Eugeniusza Pugacewicza oraz siedlisk
przyrodniczych z Załącznika I Dyrektywy Siedliskowej sporządzonych przez
specjalistow z WWF-u. Co mogą przeciwstawić przeciętne łąki kośne i pola
doskonale zachowanemu odcinkowi doliny rzecznej z całą gamą torfowisk o różnej
trofii. "
3. Nie zgadzam sie poniewaz wybitni specjalisci i znawcy tematu z calego swiata
pracowali przez lata na terenie Narwianskiego Parku Narodowego i doszli do
wniosku ze cyt." Dolina Narwi w granicach Narwiańskiego Parku Narodowego
stanowi jedną z najlepiej zachowanych zalewowych dolin rzecznych w Europie oraz
jedne z najcenniejszych obszarów, na których występują siedliska łęgów
rozlewiskowych. Decydujące znaczenie miała tutaj ekstensywna gospodarka rolna,
która prowadzona była w obrębie doliny przyczyniając się do zachowania
specyficznych biotopów i biocenoz. Dogodne warunki znalazły tu zgrupowania
ptaków mających unikatową rangę w skali europejskiej, a nawet światowej. Dolina
Narwi jest jedną z ważniejszych ostoi ptaków lęgowych o randze europejskiej i
jedną z najważniejszych ostoi ptaków wodno-błotnych w Polsce. "
Dla ciebie to sa laki kosne dla ptakow ich domy. Dolina Rospudy to promil w
porownaniu z Dolina Narwi. Doline Narwi przecina kilka mostow drogowych i dwa
kolejowe i nie stwierdzono wielkiej szkodliwosci z tego powodu na srodowisko.
4. Najwiekrzym problemem dzisiaj na terenach tych parkow, sa niekoszone laki,
trawa i czcinowiska je zarastaja zagluszajac twoje kwiatuszki i pozbawiajac
miejsc legowych i zerowych. Koszenie tych lak jest bardzo drogie i uciazliwe
wiec wszyscy co to robia pomagaja przyrodzie. Biebrzanski Park Narodowy
organizuje Mistrzostwa Polski i Europy w koszeniu lak i mokradel. Koszenie
podmokłych łąk sprzyja występowaniu rzadkich gatunków ptaków i roślin.

5. Gdyby "pseudoekolodzy" chcieli pomoc przyrodzie to zamiast pajacowac i
wisiec na drzewach chwycili by za kosy i poszli kosic czcine do Biebrzanskiego
Parku, a tam Orlikow Krzykliwych ze ho ho.



Temat: wypalanie traw
Trochę trwało, zanim wróciłam do wątku, ale były powody - zbieranie informacji.

Ja doskonale zdaje sobie sprawę, że czasem pożar bywa w równym stopniu tragedią
jak i dobrodziejstwem - widziałam program National Geografic, gdzie pracownicy
Parku Narodowego Yellowstone opowiadali o korzyściach, jakie wynikają dla
przyrody, gdy kawał lasu spłonie od np. pioruna.
Powstają nowe środowiska, gdzie wprowadzają się nowe gatunki roślin i zwierząt.

Ja tylko protestuję przeciwko bezmyslnemu podpalaniu wszystkiego co popadnie,
ot tak, żeby się tylko paliło.

Jurek pisze, że wypalanie szkodzi Pająkom i innym owadom (widać że kocha
Pająki ;-)) - no właśnie o to mi chodzi!!!! Pożar łąki to rzeź tych
najmniejszych stworzeń. Szłam kiedys po takim pogorzelisku - wszędzie walały
się setki wypalonych muszli po ślimakach gajowych. Niektóre były przyschnięte
do nadpalonych drzewek. Te drzewka tez juz nie ożyły - ogień zniszczył korę.

Co do szaraków - marczaków - liczba polskich zajęcy dramatycznie spada - Katula
wspominała kiedyś, że dziesiątkuje je jakaś zaraza (chodzi, o ile dobrze
pamiętam, o chorobę jąder). Do tego dodajmy te maleństwa, które giną w pożarach
łąk.

Nie zgodzę się z opinią, że łąki palą się najwyżej do początków marca, bo potem
nie da się ich podpalić. Oto dane uzyskane od strażaków (rok ubiegły, tylko
powiat częstochowski) :
1. Pożary łąk i nieużytków zaczęły się w styczniu, zakończyły we wrześniu

2. pożary traw i nieużytków - łącznie 550 zdarzeń, spłonęły 754 hektary, w
marcu 143 pożary, w kwietniu - 254, w maju - 36. W pozostałych miesiącach -
pojedyncze pożary

3. powierzchnie leśne - czyli ściółka - 25 zdarzeń, z czego 13 w maju, spłonęło
16 ha

4. i dla porównania - te rowy, w których nic się nie gnieździ - tylko 6
zdarzeń, spłonęły 2 ha

Czy 750 hektarów pogorzeliska w jednym tylko powiecie to sprawa marginalna?
Wnioski pozostawiam czytającym te dane.
Sama za mało znam się na ptakach, by wiedzieć, jakie gatunki gnieżdżą się na
łąkach i w nadrzecznych trzcinowiskach w kwietniu i w maju, ale z pewnością
jest tego sporo.

Tak na marginesie - śmieci walające się po lesie też przyprawiają mnie o
wściekłość, ale śmieci czasem są zbierane podczas akcji typu "Sprzątanie
świata". Poza tym przyroda potrafi zagospodarować niektóre odpadki - sama
widziałam mrowiska urządzone w butelkach! A gniazdo, pisklęta, zajączki czy
rośliny raz spalone - są spalone na zawsze.
Co gorsza - w kolejnych latach płoną wciąż te same tereny.
I co Wy na to?




Temat: *WARTO ZOBACZYĆ -PUSZCZA DULOWSKA*
*WARTO ZOBACZYĆ -PUSZCZA DULOWSKA*
Puszcza ta stanowi największy kompleks leśny w Trzebini. Leży ona w granicach
Jurajskiego Parku Krajobrazowego. Na jej terenie ma swój obszar źródłowy rzeka
Chechło. W drzewostanie puszczy dominuje sosna zwyczajna, brzoza brodawkowata,
miejscami olsza czarna. Licznie występuje też modrzew europejski, świerk
pospolity, dąb szypułkowy.

Charakteryzuje się ona zróżnicowaniem typów siedlisk i różnorodnością
zbiorowisk roślinnych. Wyrazem tego jest duża liczba gatunków roślin tu
występujących. Samych tylko roślin chronionych odnotowano 52 gatunki.

Na jej obrzeżach znajduje się, jedyne na tym terenie, stanowisko liczydła
górskiego. Innymi gatunkami górskimi w niej występującymi są: okazała roślina -
ciemiężyca zielona, spotykana w podmokłych olszynach, żywiec gruczołowaty -
endemit karpacki, - jego występowanie w Puszczy Dulowskiej stanowi ciekawostkę
florystyczną.

Z ciekawych roślin chronionych można wymienić: podrzeń żebrowiec, kruszczyk
szerokolistny, skrzyp olbrzymi, pomocnik baldaszkowy. W puszczy znajduje się
bardzo duże stanowisko barwinka pospolitego. W dolinie potoku Chechło, w
łęgach, spotkać można okazałe krzewy wawrzynka wilczełyko. Na jednej ze
śródleśnych łąk licznie występuje mieczyk dachówkowaty, goryczka wąskolistna,
storczykowate.

Ciekawe informacje na temat puszczy można znaleź w broszurze "Puszcza Dulowska -
ścieżka przyrodniczo - leśna" wydanej przez Nadleśnictwo Chrzanów i Urząd
Miasta Trzebini.

Na terenie puszczy znajduje się Ośrodek Hodowlany Zwierząt. Prowadzona jest tam
hodowla danieli i dzików. Wiele z tych zwierząt trafia później do lasów w
innych rejonach Polski.

W 1985 r. postanowiono przywrócić Puszczy Dulowskiej bobry i osiedlono 2 pary
nad brzegami Chechła. Bobry znalazły tu dobre warunki. Obecnie liczebność ich
wynosi około 40 sztuk. Bobry żyjąc w określonym środowisku przystosowują go do
swoich potrzeb. Budują tamy, żeremia, nory, udrażniają rowy melioracyjne.
Tworzą w ten sposób zalewiska i tereny podmokłe, na których osiedlają się nie
występujące dotąd gatunki roślin i zwierząt.




Temat: Cisowa wczoraj i dziś
Arboretum w Cisowej
Arboretum Cisowa

Arboretum w Cisowej jako polana śródleśna położone jest w centrum
zalesionego Pogórza Przemyskiego o zróżnicowanej konfiguracji terenu
(309-420 m npm). Obejmuje obszar 283 ha, otoczony jest naturalną
linią brzegową lasów bukowo-jodłowych. Posiada zróżnicowany układ
hydrologiczny z licznymi potokami i progami skalnymi oraz
wodospadami. Główna oś komunikacyjna sieci drogowej i osadniczej
biegnie wzdłuż doliny potoku Cisowa. Do niej amfiteatralnie opadają
łagodnymi tarasami i stokami, okoliczne wzgórza.

W śródpolnych jarach i wąwozach zachowane są zbiorowiska roślinne z
rzadkimi i zagrożonymi gatunkami flory polskiej. Rośnie tu ostrożeń
siedmiogrodzki, wawrzynek wilcze-łyko, bluszcz pospolity,
pierwiosnek lekarski, w dolinach potoków żywokost sercowaty. Wtórne
łąki charakteryzują się półnaturalną roślinnością (ponad 120
gatunków). Naturalne leśne zbiorowiska z bukiem, jodłą i grabem, z
domieszką klonu jaworu, lipy drobnolistnej, zachowane są w
śródpolnych smugach i jarach. Część Arboretum w Cisowej do 1946 r.
położona była w obrębie nadleśnictwa Cisowa i należała do Polskiej
Akademii Umiejętności w Krakowie. Została ona, w formie darowizny
przekazana w 1929 r. razem z ponad dwudziestoma innymi majątkami
ziemskimi PAU przez Pawła Tyszkowskiego.

Głównym celem Arboretum w Cisowej jest czynna ochrona flory krajowej
oraz zabezpieczenie w warunkach ex i in situ różnorodności
biologicznej. Utrzymanie stałych niezmienialnych powierzchni, w tym
stanowisk roślin nieleśnych. Jednocześnie prowadzi się tu badania
nad wtórną sukcesją leśną w cyklach wieloletnich oraz utrzymuje
kolekcje roślin ginących, rzadkich i zagrożonych, a także
historycznych odmian drzew i krzewów owocowych, głównie jabłoni.
Niezależnie od czynnej ochrony przyrody trwają prace nad utworzeniem
regionalnego centrum edukacji przyrodniczej. Prowadzony będzie stały
monitoring w zakresie ochrony roślin rzadkich, zagrożonych, ginących
i chronionych.

www.bolestraszyce.com/cisowa.html

Arboretum w Cisowej jest filią Arboretum w Bolestraszycach.



Temat: Przyroda Grecji
Przyroda Grecji
Bardzo interesuje mnie i zachwyca przyroda Grecji, proponuję więc abyśmy
sobie tu o niej pisali. A jest o czym! Wielu Grecja może kojarzy się głównie
ze spalonymi słońcem nagimi zboczami,ale wiosną porośnięte są one często
wielokolorowym dywanem kwiatów- Grecja to najbardziej różnorodny botanicznie
kraj Europy- na zaledwie 132 tysiącach kilometrów kwadratowych lądu rośnie
ponad 6000 gatunków roślin naczyniowych (dla porównania Polska wypada na tle
Grecji bardzo biednie- 312 tys.km2 a tylko około 2300 gatunków). Hellada jest
tym bardziej fascynująca, że znaleźć tam możemy ponad 600 gatunków roślin
niewystępujących nigdzie indziej na świecie (a więc endemitów), rosnących np.
wyłącznie na jednej wyspie (zdecydowanie prym wiedzie Kreta) czy górze (w
Polsce mamy najwyżej kilkanaście endemicznych gatunków..). Grecja to też raj
dla miłośników storczyków- rośnie tu ich ponad 100 gatunków- a nie należą do
rzadkości całe łąki czy zbocza porośnięte wiosną orchideami.Ale nie tylko
miłośnicy roślin ciągną nad Morze Egejskie. Grecja jest niezwykle atrakcyjna
także dla ornitologów -leży na trasie ptasich wędrówek, greckie góry są
siedliskiem wielu ptaków drapieżnych i padlinożernych- sępów i orłosępów a
słonawe delty rzek to królestwo ptaków wodnych (na greckich lagunach zimą
wcale nie tak trudno natknąć się na całe stada flamingów). Grecja wreszcie to
także miejsce gdzie spotkać można wiele interesujących gadów (od mnóstwa
jaszczurek przez węże i żółwie- lądowe, słodkowodne i morskie), owadów (a
zwłaszcza motyli) czy morskich ssaków (delfiny ale także- choć rzadkie-
wieloryby oraz zagrożona wymarciem w skali globalnej foka śródziemnomorska)
itd.itd.
Zatem mamy o czym pisać- a najlepiej abyśmy mogli to wszystko jeszcze w
Grecji podziwiać
Na koniec aby dolać odrobinę dziegciu- przyznajmy, że Grecja w wielu
przypadkach niezbyt skutecznie chroni swoją przyrodę i ma w tej dziedzinie
jeszcze wiele do zrobienia (i oby nie było za późno..).
Poniżej zaczynam pierwszym wątkiem- o dzikich tulipanach
Pozdrawiam



Temat: Warmia bocianem stoi
Warmia bocianem stoi
Bociany szykują się właśnie do odlotu i nie wiedzą, że te, które powrócą na
Warmię, będą szczęściarzami. Dzięki nowemu "bocianiemu projektowi" na północy
regionu będzie więcej żerowisk, a w słynnym na cały kraj Żywkowie powstanie
muzeum bociana

Szczegóły największego w kraju "bocianiego projektu" dziś w Warszawie
zaprezentuje Północnopodlaskie Towarzystwo Ochrony Ptaków, które od lat
opiekuje się bocianimi wioskami w regionie (czyli Żywkowem, Toprzynami,
Szczurkowem, Lejdami i Lwowcem). - 110 tys. ha w pasie nadgranicznym
obejmiemy działaniami, które pozwolą lepiej chronić bociany - zapowiada
Krzysztof Molewski z PTOP. Projekt "Warmińskie bociany" sfinansuje
producent "Łąk Warmii".

PTOP szczególnie zależy na utrzymaniu tradycyjnego modelu rolnictwa, który
zapewnia ptakom odpowiednią liczbę żerowisk. Bociany najłatwiej zdobywają
bowiem pożywienie (chrząszcze, robaki, pędraki, myszy, ostatecznie żaby) na
podmokłych łąkach i torfowiskach, gdzie wysokość roślin "regulują" pasące się
krowy i konie. Jednak właścicielom małych gospodarstw - takie przeważają w
nadgranicznym pasie - nie opłacały się liczące od kilku do kilkunastu sztuk
hodowle i kilka lat temu polikwidowali stada.

Teraz, dzięki sponsorowi, naukowcy z PTOP-u pomogą wybranym gospodarzom je
odnowić. - Możemy kupić im krowy i koniki polskie, wyposażyć w tradycyjny
sprzęt, m.in. kosiarki, prasy, ładowacze, które podczas prac polowych nie
zabijają masowo gryzoni, pokarmu bocianów - zapowiada Molewski. Rolnicy, w
obejściach których gniazdują bociany, będą mogli liczyć na pomoc w remontach
dachów.

W zamian muszą tylko zrezygnować z upraw monokulturowych i stosowania
szkodliwych, chemicznych środków ochrony roślin. - Docelowo na naszą pomoc
będzie mogło liczyć 1800 gospodarstw - zapowiada Molewski.

Na "bocianim projekcie" zyskają nie tylko rolnicy. W Żywkowie powstanie
centrum administracyjne koordynujące program "Warmińskie bociany", gdzie będą
też szkolenia i spotkania edukacyjnych. Już trwają prace nad utworzeniem
muzeum bocianiego. - Pomieszczenia na centrum zakupią "Łąki Warmii" - mówi
Molewski. - Wszystkie szczegóły już uzgodniliśmy. Po dzisiejszym spotkaniu w
stolicy zabieramy się ostro do pracy - deklaruje.
(Joanna Wojciechowska )
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=15156764&v=2&s=0



Temat: PIMPINELAS
Pimpinela - Pimpinella Officinalis - ziolo majace zastosowanie przy
niestrawnosci . Ziolo jest równiez polecane osobom nerwowym, cierpiacym na
bezsennosc.
Biedrzeniec (Pimpinella), rośliny zielne z rodziny baldaszkowatych. W Polsce -
biedrzeniec mniejszy (Pimpinella saxifraga), występujący na suchych łąkach i
murawach.

Anyż nazywany jest też Biedrzeńcem. Jest to roślina jednoroczna, pochodząca z
Egiptu, Azji Mniejszej, Chin, Indii i obszarów basenu Morza Śródziemnego.

Owoce anyżu mają charakterystyczny zapach, podobny nieco do zapachu kminku,
lecz bardziej intensywny i słodkawy. W Polsce anyż został rozpropagowany przez
zakon Benedyktynów.

Zawiera olejki eteryczne, kumaryny, flawonoidy, a także sterole roślinne.
Anyż w kuchni ma zastosowanie jako dodatek do gotowanych jarzyn, np. do
czerwonej kapusty, marchwi, szpinaku, buraków. Nawet małe dawki anyżu mogą
znakomicie urozmaicić smak potraw z dziczyzny i sosów mięsnych. Anyżem
aromatyzuje się kompoty, pierniki, bułki, ciastka, potrawy słodkie z ryżu,
potrawy kuchni indyjskiej, cukierki, budynie, niektóre sosy do ryb, owoce
morza. Anyż ponadto dodawany jest do niektórych napojów np. ponczów, wódek,
syropów, likierów.

Owoce anyżu działają wykrztuśnie i wiatropędnie. Szczególnie poleca się go przy
zaparciach, bólach brzucha, wzdęciach u niemowląt oraz małych dzieci.

Pobudza apetyt, reguluje trawienie.

U matek karmiących pobudza wydzielanie mleka, które również dla osesków ma
właściwości wiatropędne i rozkurczowe.

Anyż ma działanie łagodzące nieżyty dróg oddechowych. Działa łagodnie
wykrztuśnie, pobudza też czynność wydzielniczą błon śluzowych górnych dróg
oddechowych. Polecany jest przy kaszlu suchym ze skąpą wydzieliną, w zapaleniu
oskrzeli, gardła, krtani, w chrypkach i przejściowej utracie głosu.

Zewnętrznie, w formie bardzo rozcieńczonych spirytusowych roztworów, służy do
nacierania rąk i twarzy w celu odpędzenia owadów, np. komarów. Zabija też wszy,
pchły i kleszcze.

Dojrzałe i wysuszone owoce powinny być zbierane pomiędzy lipcem a sierpniem.

Zastosowanie do zanęt powierzchniowych i gruntowych. Dodawany jako przyprawa
końcowa. Ma właciwoci zlepiające. Nie sycący, pobudza apetyt, przypiesza i
ułatwia trawienie. Zalecany zawsze, gdy inne składniki zanęty są tłuste i
sycące. Polecany szczególnie przy regularnym nęceniu. Ma także właśiwości
uspokajające.
anyż to ulubiony zapach płoci, świetnie wabi krąpie i ukleje.

WYSTARCZY???:)




Temat: Klimat nie dla ptaków
> Szkoda pisac. Widac jaki poziom jest wiedzy, skoro wiekszosc ludzi
nadal mysli,
> ze plastik z opakowan spozywczych jest szkodliwy... A o teoriach,
ze nam brudne
> technologie sprzedaja to jeszcze nie slyszalem... Fajnie tez, ze
Niemcy nadal
> korzystaja z plastikowych opakowan.

To Ty masz właśnie klapki na oczach, nie wychodzisz z domu lub
żyjesz w bardziej sterylnej części miasta a Twoja wiedza ogranicza
się tylko do tego co dostarczają Ci media. Nie pamiętam żeby
wcześniej tereny niczyje a więc łąki, pola, lasy, bagna, brzegi rzek
i jezior, były aż tak zanieczyszczone jak widać to właśnie teraz, w
tym roku, krótko po zimie, w czasie gdy jeszcze nie zdążyły zarosnąć
roślinnością. Ludzie również są częścią natury i sam osobiście też
czuję dyskomfort brodząc po kostki w śmieciach a nawet samo
przyglądanie się tym śmietniskom psuje mi nastrój nie wspominając o
zwierzętach. Na zachodzie a zwłaszcza w Niemczech byle stolec jest
sprzątany przez właścicieli zwierząt, to kształtuje osobowość
społeczeństwa. W Polsce temat ten wzbudza powszechne obrzydzenie,
jest tematem tabu, o którym nawet nie powinienem był pisać, bo
przecież mamy prawo, opłacamy służby porządkowe i to jest ich
obowiązek! Tak opłacamy, ale nawyk śmiecenia dzięki temu wykształcił
się u nas wręcz karygodny. Śmiecimy w całej Polsce, w każdym jej
centymetrze a niektóre miejsca z naturalnych przyczyn nigdy nie będą
porządkowane przez nasze dzielne służby. Plastik w glebie ma
szkodliwość toksyczną, która w trakcie bardzo długiego rozkładu
truje glebę, rośliny i zwierzęta, nasiąknięty resztką jedzenia łatwo
może stać się przynętą i tym samym zagrożeniem życia dla dzikich
zwierząt, w trakcie reakcji chemicznych towarzyszących rozkładowi
łatwo może dojść do zatlenia i pożaru, a gdy już płoną to palą się
bardzo długo, jak pochodnie. Tak samo w wodach, na ich dnach
znajdują się dosłownie wszystkie rodzaje śmieci, to straszne w
jakich jeziorach się kąpiemy co roku dla ochłody. Ciężko jest o tym
nie myśleć, że istnieje zagrożenie ustania nogą na ostrą krawędź
szkła, możemy się tylko cieszyć, że rzadziej są stłuczone, bo o
powierzchnie wody raczej trudno rozbić butelkę. No i wreszcie tak
samo, toksyczna woda zabija jej mieszkańców. Myślę, że przysłowiowy
bocian może się tylko otruć naszymi żabami i tyle.



Temat: Susza nie odpuszcza - sejmowa kleska modlitewna
Susza nie odpuszcza - sejmowa kleska modlitewna
W tej chwili już możemy zaklasyfikować tę suszę jako hydrologiczną. Jest to
ostatnie, najgroźniejsze stadium, które powoduje obniżenie się wód
podziemnych. Rośliny o płytkim ukorzenieniu nie mogą tego przetrwać - ocenia
klimatolog z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej prof. Halina Lorenc.
(..)Wysychają łąki i pastwiska, a plony zbóż i zbiory warzyw są mniejsze.
Główny Urząd Statystyczny oszacował spadek produkcji warzyw i zbóż o kilka
procent w porównaniu z rokiem 2005. Dane te odnoszą się jednak do informacji
z pierwszej połowy lipca. Nowsze szacunki Ministerstwa Rolnictwa są bardziej
pesymistyczne - straty w uprawach wyniosą od kilku do 45 procent.
Jeśli te przewidywania potwierdzą się, to czeka nas wzrost cen: mąki,
makaronu, a niewykluczone, że także mięsa, bo pasz będziemniej. Istnieją
obawy, że wyższe ceny surowców do produkcji żywności wpłyną na zmniejszenie
dynamiki eksportu. Urodzaj w ostatnich dwóch latach i niskie ceny skupu
płodów sprzyjały polskim eksporterom. Z powodu mniejszych dostaw mleka już
teraz spółdzielnie odmawiają sprzedaży zagranicznym odbiorcom.
Nie jest aż tak tragicznie ze zbiorami zbóż ozimych, ale źle jest w przypadku
upraw jarych: pustekłosy, kiepskie ziarno. Mniejsze będą plony buraków,
ziemniaków, roślin pastewnych. Cała nadzieja w wilgotnym sierpniu - dodaje
agrometeorolog Anna Laskowska z IMiGW.
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060726/ekonomia/ekonomia_a_1.html
kara boska za rzady PiS. Zaplacicie swoj blad drogo wyborcy.



Temat: Nie miała baba kłopotu
Od planu. Bez tego powstanie bałagan i nieład. Odradzam chodzenie do centrów
ogrodniczych, sklepów, itp. i kupowanie pod wpływem chwili.
Trzeba się zastanowić, czego oczekujesz po ogrodzie. Czy ma tam być sad,
warzywnik, rabaty kwiatowe, drzewa i krzewy ozdobne? Czy trawę chcesz
zlikwidować całkowicie?
Warzywnik ma sens jedynie na słońcu.
Niższe rośliny bliżej domu, wyższe dalej.
Może posadzić parę drzew owocowych starych odmian na silnie rosnących
podkładkach? Takie "przedwojenne", "jak u babci". Nie kupisz ich w zwykłych
szkółkach, ale w zeszłym roku udało mi się w końcu znaleźć parę miejsc w
Polsce, gdzie je sprzedają. Są żywotne i znacznie bardziej odporne na lichą
glebę, suszę, mróz i choroby. Przez pierwsze lata teren pod nimi powinien być
utrzymywany w czarnym ugorze, ale później można tam zrobić łąkę/trawnik. Zdobią
kwiaty, owoce, malownicze konary uginające się pod ciężarem owoców. Wyrastają z
nich spore drzewa, ale nie tak duże jak wiele iglaków sadzonych obecnie przez
beztroskich właścicieli (np. świerk dorasta do 50 m).
Nie spieszyć się z nasadzeniami. Lepiej zacząć od wzbogacenia gleby. I zawsze
trzeba starać się dobierać rośliny, którym stanowisko pasuje (wymagania
glebowe, świetlne, przestrzenne, itp.).

Gdzie kupić drzewa:
www.ekosz.republika.pl/
www.bolestraszyce.com/wydawnictwa.html
lub
www.sie.most.org.pl/kurpie.html
Stare odmiany ma też p. Grzywa, niestety na półkarłowych podkładkach
www.grzywaszkolka.pl/jablonie_stareodmiany.html
Do Bolestraszyc i SIE lepiej zadzwonić, bo na emaile niestety nie zawsze
odpowiadają.
Jak przygotować glebę:

www.sadownictwo.com.pl/download.php?cmd=click&id=18
www.odr.net.pl/publikacje/0119.pdf
trzeba mieć zainstalowany darmowy program AdobeReader firmy Adobe




Temat: trowa zubrowka
Niewielu z nas wie, że żubrówka - to nazwa ludowa, pod którą ukrywają się dwa
właściwe gatunki traw zawierające kumarynę: turówka wonna i turówka leśna. Obie
turówki – to trawy o wysokości od 40 do 60 cm, o rozpierzchłej wiesze, rosnące w
luźnych kępkach (turówka leśna) i zwartych płatach (turówka wonna). Różnią się
one budową kłosków w kwiatostanie. Kwitną od kwietnia do czerwca, a zimują w
postaci podziemnych kłączy, z których rozpoczynają rozwój wczesną wiosną.

Oba gatunki są jeszcze liczne w Puszczy Białowieskiej, w borach (turówka leśna)
i na wilgotnych łąkach (turówka wonna), ale coraz rzadsze i objęte ochroną
częściową na terenie całej Polski. Żubrówka, a właściwie obie turówki, od dawna
wykorzystywane są jako dodatek zapachowy do perfum i kremów w przemyśle
kosmetycznym, smakowy przy produkcji wódek i likierów, a ze względu na
właściwości lecznicze do wyrobu leków. Wskazane jest zakładanie specjalnych
upraw, by nie niszczyć traw dziko rosnących.

Rośliny te, obok nazw botanicznych, mają wiele określeń ludowych: turówka wonna
- żubrówka, żubrowa trawa, turówka, trawa wonna, tomkownica żubrówka; turówka
leśna – żubrówka, turza trawa, tuzia trawa.

W niektórych regionach Europy trawy te poświęcone są Matce Bożej, gdyż w
tłumaczeniu z łaciny Hierochloë (turówka) oznacza – świętą trawę. Turówka wonna
rośnie dziko poza Polską także w Ameryce Północnej, gdzie ma nazwę angielską
„sweet grass” – słodkiej trawy i dawniej była używana przez Indian (m.in.
Czejenów), jako kadzidło do oczyszczenia w ceremoniach religijnych.

www.bpn.internetdsl.pl/puszczyk/nr8/5.htm




Temat: Może tego mi nie wywali..(ciekawe o ogrodach)
Wiesz bardzo cenne uwagi napisalas :) masz racje ze to co napisalm tyczy sie
ogrodkow nowozakladanych, a to dlatego ze spotklam sie z takimi pytaniami i o
tym napisalam ;]
Co do przestrzeni o kreoj mowisz..to bardzo dobry pomysl bo u nas w Polsce tak
juz sie ustalilo ze sasiedzi to wrog i trzeba sie odgrodzic parkanem zywoplotem
i puscic szczekajacego psa zeby nie podchodzili do plota najlepiej. Co moje to
nic ci do tego. O! taka nasza mentalnosc. Dlaetgo cieszy mnei Twoje
inicjatywa :) z polaczeniem ogrodow.
Powiekszenie optyczne polega na zludzeniu, a w Twoim przypadku mamy do
czynienia z FAKTYCZNYM jego powiekszeniem poprzez rozszerzenie pola widokowiego
siegając do ogrodu sąsiadów.
Jesli chodzi o styl ogrodu i haos w nim panujacy - jest jak w sam raz ulał pod
styl ogrodów XVII wieku -czyli krajobrazowych. Ich glowne cechy to
nieregularnosc, malowniczosc oparte na pięknie elementów naturalnych.
Kompozycja ich nie była geometryczna, wrecz przeciwnie - pełno w nich ścieżek,
kniei i zakamarków. Wśród starych drzew pozostawionych w swojej naturalnej
formie egzystowały łaki czasem czesto tez duze trawniki.Urozmaicenie wnosiły
wszelkie nierównosci terenu, czasem tworzone z zamysłem tak samo jak z zamysłem
wykorzystywano naturalne cieki wodne ;] Proponowalabym pojsc w tym kierunku
gdyz wydaje on mi sie najrosadniejszym rozwiazaniem ktore nie bedzie
drastycznie ingerowac w to co jest a nada przestrzeni atrakcyjnosci.
No tak, teraz latwo to powiedziec a jak zrobic...?
No wiec jelsi juz sie zdecydujesz na to rozwiazanie, nie polecam sadzenia
ozdobnych iglakow wsrod starych drzew, te rosliny lepiej pozostawic od strony
reprezentacyjnej czyli frontowej domu.
Nalezy poszukac osi widokowych w ogrodzie - tzn miejsc skad rozciaga sie
ciekawy widok na dalsze elementy 3-go planu - np krawedz lasu w oddali, samotne
drzewo na lace (przykład) Nalezaloby te osie wyeksponowac - lawka z widokiem
tam lub sciezka prowadzaca do tego widoku. Nasadzenie proponuje krzewiaste-
wprowadzaja atmosfere tajemniczosci (gestwina kniei) Polecam tez barwinka
(miejsca cieniste), stokrotka, chmiel (na pniach drzew), poziomki (smaczne,
mniam), hosty, lawende, śnieguliczkę (dobry krzew do tego celu i malo
wymagajacy,odporny), szumiące trawy,łąka kwietna to świetne rozwiązanie (tu
link



Temat: kochajmy pająki!
Ten co mieszka w różach to kwietnik, właściwie jeden z gatunków kwietników
należących do rodzaju ukośnik (nazwa od sposobu poruszania się). Są to pająki
polujące z zasadzki na owady odwiedzające kwiaty. Ponieważ większość upodobniła
się kolorystycznie do wnętrza kwiatu , poszczególne gatunki tych pająków
zamieszkują sobie właściwe rośliny. Mogą też zmieniać ubarwienie ciała
dostosowując się do barwy wnętrza kwiatu. Maja najsilniejszy jad ze wszystkich
naszych pająków, zabija on w kilka sekund pszczołę. Ale, jak większość naszych
pająków ich szczękoczułki są zbyt słabe, aby przebić skórę człowieka. Co do
drugiego, Ci nie powiem, pająki rozpoznajemy po kształcie ciała, oraz po
sposobie poruszania się. Kolory nie maja większego znaczenia gdyż jak pisałem
wiele gatunków ma zdolność częściowej zmiany ubarwienia. Szkoda, że nie mogę
ciągle wstawiać zdjęć i rysunków bo narysował bym wam najcharakterystyczniejsze
sylwetki poszczególnych rodzajów pająków występujących w Polsce. Jest ich co
prawda bez liku, i na jednym metrze kwadratowym łąki może żyć nawet
kilkadziesiąt osobników, ale każdy rodzaj ma swe charakterystyczne kształty po
których łatwo je odróżnić
Co do zagadki to nie i nie z tym że w drugiej zrobiłem literówkę ma być
archanea.
Pozdrowienia, A jutro cos o Ero – No kto wie co to jest i dlaczego właśnie o
tej kreaturze chcę pisać???
Jerzy Woźniak
Jak chcecie dowiedzieć jak się nazywa się dany pająk, po prostu spójrzcie nań z
góry i zwróćcie uwagę jak się porusza, oraz gdzie go spotkaliście- będzie mi
łatwiej podać prawidłową nazwę.




Strona 1 z 4 • Wyszukiwarka znalazła 96 wyników • 1, 2, 3, 4